Choć Manuela Michalak udział w programie "Big Brother" wzięła ponad dwie dekady temu, jej losy do dziś interesują media. Po uczestnictwie w słynnym show Michalak zyskała ogromną popularność.
Uczestniczka "Big Brothera" w nowym wywiadzie dla Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do czasu reality show. Choć program przyniósł jej ogromną rozpoznawalność, przyznała, że finansowo nie był to dla niej najlepszy interes.
Manuela Michalak po latach rozlicza udział w "Big Brotherze"
Michalak wyjaśniła, że jeszcze przed wejściem do domu Wielkiego Brata prowadziła własną działalność i zarabiała pieniądze. Kilkumiesięczna nieobecność oznaczała więc dla niej realną stratę.
"Wyobraź sobie, że mając swój biznes oparty na twoim działaniu, na trzy miesiące znikasz. To ja po prostu straciłam" - powiedziała.
Jak dodała, uczestnicy "Big Brothera" otrzymywali wówczas jedynie podstawowe wynagrodzenie.
"Nam wypłacano taką pensję podstawową, taką najniższą krajową. To mi było wypłacane" - zdradziła Michalak.
Manuela Michalak podkreśliła jednak, że po programie pojawiły się kolejne propozycje zawodowe. Wspomniała m.in. o współpracy z Jerzym Gruzą, u którego zagrała w dwóch filmach.
"Zaszczytem ogromnym było to, że mogłam pracować z tak znamienitym reżyserem" - przyznała.
Zobacz też:
Po "Big Brotherze" wróżono jej karierę w telewizji. Tak dziś wygląda jej życie
Manuela znów bryluje za kamerą. Teraz zagra u boku wielkiej gwiazdy








