Maria Jeleniewska rozstała się z narzeczonym. Na tym jednak nie koniec
Maria Jeleniewska zasłynęła jako influencerka, jednak popularność w sieci sprawiła, że otrzymała zaproszenie do "Tańca z gwiazdami" i dzięki temu trafiła do nowej grupy odbiorców.
Internetowa celebrytka przekonała do siebie jurorów oraz widzów i znakomicie zaprezentowała się na parkiecie, w wielkim finale sięgając po Kryształową Kulę.
W jej sprawach prywatnych rzeczy mocno się jednak skomplikowały. Po kilku latach związku Jeleniewska rozstała się ze swoim narzeczonym. Odbiło się to w mediach szerokim echem, ale żadna ze stron nie wyjaśniła jednoznacznie, co stało za podjęciem takiej decyzji.
Fani zaczęli snuć domysły i pewnym momencie pojawiło się podejrzenie, że za wszystkim stała zdrada.
Maria Jeleniewska dementuje plotki. Nie ma mowy o zdradzie
To nie spodobało się zwyciężczyni polskiej wersji "TzG", która jednoznacznie zareagowała na plotki.
"To nieprawda. Nic takiego nie miało miejsca. Ja nie zdradziłam mojego partnera" - zapewniała w nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że według opinii wielu internautów, to właśnie Kuba Nowosiński - były narzeczony gwiazdy - miał szerzyć wersję sugerującą niewierność Jeleniewskiej.
"Nie zgadzam się na to, żeby kłamstwo było narzędziem budowania własnej wartości (...)" - podsumowała dosadnie.
Teraz przyszedł czas na reakcję z drugiej strony.
Kuba Nowosiński zabrał głos. W końcu powiedział "dość"
Do sporu włączył się Kuba Nowosiński. Influencer uważa, że to, co pojawia się w sieci na jego temat, wyraźnie mija się z prawdą.
"Wobec fali publicznych insynuacji (...) na mój temat zmuszony jestem postawić jasną granicę. Nie zamierzam 'wchodzić do oktagonu i brać udziału w internetowych igrzyskach. (…) Nie ma jednak mojej zgody na budowanie narracji opartej na kłamstwach" - oburzał się w sieci.
Mężczyzna nie krył rozczarowania postawą swojej eks.
"Szacunek do drugiej strony oraz branie odpowiedzialności za własne słowa i czyny wymagają dojrzałości" - dodał.
Na koniec zaapelował o zakończenie sporu - zarówno publicznie, jak i prywatnie.
"Doświadczyłam rażącego, nieakceptowanego braku lojalności, której nie da się przypudrować żadnym medialnym spektaklem" - podsumował.
Zobacz też:
Rozstanie polskiej gwiazdy odbiło się echem w mediach. Rozpoczęła nowy etap








