Zbigniew Buczkowski może pochwalić się imponującą karierą
Zbigniew Buczkowski od wielu lat jest jednym z najbardziej zapracowanych aktorów w naszym kraju.
Pierwszą ważną rolę zagrał w wieku 21 lat - to właśnie wtedy wystąpił w kultowym filmie Andrzeja Kondriatuka "Dziewczyny do wzięcia".
Na przestrzeni dekad aktora można było oglądać serialach, filmach oraz na scenie teatru.
Do najbardziej znanych produkcji z jego udziałem należą między innymi: "Miś" "Dom" i "Lombard"
Oprócz tego Zbigniew Buczkowski może pochwalić się własną książką. W 2014 roku do księgarni trafiła autobiografia artysty zatytułowana "Pisz pan książkę".
Zbigniew Buczkowski mówi wprost o swojej emeryturze
75-latek już jakiś czas temu osiągnął wiek emerytalny, jednak wcale nie myśli o tym, by osiąść na laurach i wciąż angażuje się w kolejne przedsięwzięcia.
Co ciekawe, gwiazdor ekranu jest jednym z niewielu przedstawicieli show-biznesu, którzy nie narzekają na niską emeryturę.
O wszystko aktor zadbał bowiem sam już na początku swojej kariery.
"Mnie dawno temu miła pani w ZUS-ie powiedziała, żebym sam wpłacał pieniądze co miesiąc na swoją emeryturę, bo ten czas szybko zleci. I tak robiłem. Sam płaciłem. Były to małe stawki, chyba po 100 złotych miesięcznie, ale się płaciło" - zdradził w rozmowie z "Faktem".
Zbigniew Buczkowski nie zwalnia tempa. "Nie ma czegoś takiego jak aktor na emeryturze"
Zbigniew Buczkowski przyznaje, że kwoty otrzymywane co miesiąc nie są zbyt wysokie, może czuć się zabezpieczony finansowo.
"Chociaż moja emerytura nie jest jakaś wysoka, to ją mam [...] Tak naprawdę to moja mama chodziła na pocztę i wpłacała na specjalną książeczkę, bo ja bym może zapomniał. Ale to ja dawałem jej pieniądze. Przeszedłem na emeryturę w wieku 67 lat, więc płaciłem dwa lata dłużej, niż dziś jest wymagane" - dodał.
75-latek pomimo tego nie wyobraża sobie rezygnowania z kolejnym przedsięwzięć.
"Jakbym nie miał pracy i musiałbym siedzieć w domu, to bym zgłupiał. Nie ma czegoś takiego jak aktor na emeryturze. Aktor najpierw gra młodych ludzi, później ojców, dziadków, a na końcu staruszków. Przez całe życie pracowałem. I dopóki będę mógł, to będę pracował" - dodawał w magazynie "Świat i ludzie".
Zobacz też:
Tabloid zapytał Wiśniewskiego o przyszłość wspólnych spraw zawodowych z Polą. Wymowna reakcja
Wieści z domu Pazurów potwierdziła sama Edyta. Mówi wprost o zmianach








