Andziaks ochrzciła syna. Zadbała o każdy szczegół
Andziaks i Luka na początku roku powitali na świecie swojego synka. Długo ukrywali jego imię przed opinią publiczną i mylili tropy, by fani nie domyślili się, jakie wybrali, gdy sami nie będą chcieli jeszcze o tym rozmawiać na forum.
Dopiero 15 lutego imfluencerka ujawniła, że chłopiec dostał na imię Franco.
Kolejne pół roku para spędziła nad przygotowaniami do chrztu. Uroczystość odbyła się 13 sierpnia. Rodzice zaprosili wszystkich gości nie tylko do kościoła, ale również na okolicznościowy obiad. Impreza odbyła się w starannie dobranym przez nich miejscu, czyli Pałacu Mała Wieś pod Warszawą.
Na uroczystości pojawiło się wiele sław, które utrzymują przyjazne relacje z parą. Wspólnie z Andziaks i Luką bawili się między innymi Roksana Węgiel z mężem Kevinem Mglejem, Ola Nowak, Kuba Nowosiński oraz Michał Milowicz.
Po wszystkim influencerka pochwaliła się swoim fanom prezentami, które otrzymał jej synek. Jeden szczególnie przykuł jej uwagę. Marzyła o tym, by to miał.
Syn Andziaks i Luki dostał kocyk za niespełna 5 tysięcy złotych. "Marzyłam"
Andziaks mogła liczyć na wyjątkową szczodrość ze strony gości, którzy świętowali wspólnie z jej rodziną chrzest Franco. Jej szczególną uwagę przykuł kocyk marki Hermes, który od dawna sama chciała kupić swojemu dziecku.
Nie jest to jednak zwykły kocyk. Jego cena to obecnie 4900 złotych. Prezent Franco otrzymał od chrzestnej, która dołączyła również unikalne wydanie powieści "Mały książę" w jubileuszowej szacie graficznej, która obecnie jest niedostępna w sprzedaży i jej ceny wahają się od 250 do nawet 300 złotych za egzemplarz.
"Ciocia Żanetka tak poleciała z prezentem dla Franco. Tutaj jest przepiękna książka "Mały książę", ale jest tak pięknie wydana. (…) Ale spójrzcie tylko na to. Ja nie chcę nawet mówić, ale ja marzyłam o takim kocyku, o takim biało-niebieskim kocyku, ale tak mówię dobra, nie będę przesadzać, nie będę go kupować i nawet nie mówiłam Żanecie, ale my mamy jakąś bliźniaczą więź i o czym ja nie pomyślę to ona też. Naprawdę jej o tym nie mówiłam i otwieramy prezent, a tam jest ten przepiękny kocyk" - relacjonowała Andziaks.

Zobacz także:
Andziaks wybrała matkę chrzestną dla syna. Ta decyzja była do przewidzenia
Niełatwo mieć Andziaks za sąsiadkę. Kobieta z domu obok wszystko ujawniła
Scysję Andziaks i Luki nagrała kamera. Wytknęła mu to publicznie. "Po jakiej ciężkiej pracy?"








