Olga Frycz i Albert Kosiński przed niespełna dwoma tygodniami ogłosili szczęśliwą wiadomość. Para powitała na świecie synka. Pod chwytającymi za serce kadrami z sali porodowej zamieścili krótki opis.
"Nasze serca są pełne. Jasiu" - zaznaczyli, wskazując, że poród odbył się zaledwie kilka dni wcześniej.
Jan jest już trzecim dzieckiem aktorki. Wcześniej Frycz doczekała się dwóch córek: Heleny, której tatą jest Grzegorz Sobieszek, oraz Zofii, która jest owocem związku Olgi z Łukaszem Nowakiem.
Tuż po narodzinach pociechy para szybko wróciła do normalności i zajęła się swoimi obowiązkami. Kosiński skupił się na treningach do "Tańca z gwiazdami", a Frycz wróciła do domu ze szpitala i skupiła się na opiece nad dziećmi.
Olga Frycz zwróciła się do fanów. Przekazała smutne wieści
Olga Frycz po powrocie do domu stała się bardziej aktywna w sieci. Zadowolenie z powrotu szybko jednak zostało przyćmione przez chorobę, która dotknęła córeczkę aktorki.
Z relacji gwiazdy wynika, że jej młodsza córka zmaga się z infekcją i konieczne są konsultacje z lekarzem oraz inhalacje.
"A w międzyczasie mamy szpital w domu" - napisała na jednym ze stories celebrytka.
Pierwsze dni od narodzin synka nie są dla aktorki najłatwiejsze, lecz mimo trudności stara się zachować spokój i pozytywne nastawienie.
Gwiazda pokazała w sieci, że w nawale rodzicielskich obowiązków udaje jej się znaleźć czas na gotowanie rosołu i wyjście na spacer z dziećmi.
Zobacz także:
Minął zaledwie tydzień jak została mamą, a już takie doniesienia z domu Frycz. Zaczęło się
Ledwie został ojcem, a już takie słowa Kosińskiego. "Na to nigdy nie ma dobrego czasu"








