Cezary Żak pomimo upływu lat nie zwalnia tempa
Cezary Żak, otwiera się w nowym oknie jest jednym z najbardziej cenionych i popularnych aktorów w Polsce. Ostatnio gwiazdor "Miodowych lat" przechodzi wyjątkowo intensywny czas w życiu zawodowym.
Ku uciesze fanów "Rancza" producenci zdecydowali się na realizację kontynuacji, w związku z czym na plan wrócili odtwórcy ról znani z poprzednich sezonów. Oprócz Żaka, w 11. serii opowieści o mieszkańcach Wilkowyj znów będzie można zobaczyć między innymi Ilonę Ostrowską, otwiera się w nowym oknie, Artura Barcisia, otwiera się w nowym oknie, Martę Lipińską czy Piotra Pręgowskiego.
To jednak nie wszystko, serialowy Karol Krawczyk znalazł się również w obsadzie najnowszej kinowej adaptacji "Lalki", gdzie zagrał obok Marcina Dorocińskiego, Kamili Urzędowskiej, otwiera się w nowym oknie iMarka Kondrata.
Cezary Żak zażartował na temat swojej emerytury. Nie mógł tak tego zostawić
Z tej okazji Cezary Żak pojawił się w podcaście "Imponderabilia" gdzie w żartobliwy sposób odniósł się do wysokości swojej emerytury. Prowadzący audycję zapytał gościa, czy nie obawia się, że z powodu jego niedawnych żartów z głowy państwa, zaczną "zamykać się przed nim drzwi" do kolejnych produkcji.
"No to się zamkną, to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 zł" - przyznał z dystansem.
Temat od razu podchwyciły media, przekonane, że 65-latek podał konkretną kwotę swoich świadczeń.
Na reakcję artysty nie trzeba było długo czekać ekranowy Paweł Kozioł zapewnił, że nie zna sumy, którą będzie otrzymywał po zakończeniu zawodowej kariery.
"Szanowni Państwo. Oświadczam, że wbrew temu, co piszą o wysokości mojej emerytury (...), ja jeszcze nie występowałem do ZUS-u o obliczenie mojego świadczenia emerytalnego więc nie wierzcie państwo w te rewelacje" - napisał na instagramowym profilu.
Cezary Żak zabrał głos ws. swojej emerytury. Padła jasna deklaracja
W innym wywiadzie Cezary Żak wyjaśnił, że czuje się zmęczony aktorstwem i rzeczywiście myśli o tym, by niebawem powiedzieć "dość", po czym skupić się na przyjemnościach oraz odpoczynku.
"Myślę, że się uspokoiłem zawodowo, w tym roku kończę 65 lat, chcę iść na emeryturę i będę mieć święty spokój" - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską.
"W teatrze, w życiu, jeszcze pięć lat - do siedemdziesiątki, potem się wycofuję. Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać [...]. Mam inne priorytety w życiu, już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuczka i nasze relacje. Tamto już sobie ustawiłem w życiu i się udało" - podsumował aktor.

Zobacz też:








