Konflikt Adama Konkola i Anny Wyszkoni ciągnie się od 15 lat. W 2010 roku, gdy piosenkarka podjęła decyzję o rozpoczęciu solowej kariery, rozstali się w gniewie.
Największą kością niezgody jest skomponowany przez Konkula utwór "Agnieszka". Chociaż, jak sam wyznał, na tej piosence zarobił lekko licząc 2 mln złotych, a za każde wykonanie tej piosenki przez Wyszkoni, otrzymuje tantiemy, wolałby, żeby tego nie robiła na swoich solowych koncertach.
Adam Konkol jest zazdrosny o "Agnieszkę"
Adam Konkol twierdzi, że kiedy Anna Wyszkoni 15 lat temu podjęła decyzję o rozstaniu z zespołem Łzy i rozpoczęciu solowej kariery, obiecała, że nie będzie wykonywała tego przeboju.
Jak wspominał muzyk w rozmowie z Plotkiem:
"Pomimo tego, że otrzymuję pieniądze za każde wykonanie przez Wyszkoni, jestem przeciwny, aby ona wykonywała tę piosenkę podczas swoich występów. Za każdym razem gdy to robi, czuję się oszukany. Uważam, że "Agnieszka" pozwala jej się utrzymać na rynku muzycznym i to powoduje, że musi ją wykonywać".
Anna Wyszkoni: ZAiKS jest po jej stronie
Wyszkoni odpiera zarzuty, twierdząc w rozmowie z Plejadą, że Konkol "niestety zapomina o tym, że wiele lat temu razem stworzyli tę piosenkę". Utwór pojawił się na drugiej płycie studyjnej zespołu Łzy, wydanej w 2000 roku, jednak powstał 2 lata wcześniej.
Anna Wyszkoni ma prawo wykonywać go na swoich koncertach na mocy zapisu w ZAiKS-ie. Tam, jako twórcy piosenek z repertuaru Łez wpisani są wszyscy ówcześni członkowie zespołu. Jak przekonuje Konkol w specjalnym oświadczeniu dla redakcji "CGM", to nic nie znaczy:
"Gdy byliśmy młodzi, wszyscy członkowie zespołu byli wpisywani jako współautorzy, niezależnie od tego, kto stworzył daną piosenkę".
Anna Wyszkoni ma dość. Jasno zapowiedziała
Anna Wyszkoni wielokrotnie wspominała że ma już powyżej uszu pretensji ze strony Konkola, jednak to, póki co, nie sprawiło, że ucichły.
Podczas niedawnej wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN" piosenkarka zapowiedziała, że nie będzie już tego dłużej tolerować:
"Zawsze powtarzam, że to nie jest moja walka i bardzo niechętnie w ogóle wchodzę w ten temat. Przez długi czas byłam cierpliwa i odsuwałam to od siebie. Niestety, przyszedł moment, kiedy musiałam podjąć kroki prawne. W tej chwili sprawą zajmują się prawnicy. Nie chcę o tym mówić. Nie ma co o tym gadać i napędzać tej medialnej machiny. (...) Nie będę się blokować, bo jeden człowiek sobie coś wymyślił".
Zobacz też:
To nie koniec głośnego sporu Wyszkoni i Konkola. Żona muzyka wsadza kij w mrowisko
To nie koniec sporu między Anną Wyszkoni a Adamem Konkolem. Piosenkarka mówi "dość"
Adam Konkol nie gryzł się w język. Tak zadrwił z Anny Wyszkoni








