Reklama

Plotki

Andersz: Mamo, nie czuję się zajebiście

Czwartek, 23 lutego (07:10)

To pierwsze słowa, jakie padły z ust wybudzonego ze śpiączki aktora. "Odzyskałam syna" - mówiła ze łzami w oczach Danuta Andersz.

Zdjęcie

Alan Andersz /Kurnikowski /AKPA
Alan Andersz
/Kurnikowski /AKPA
22 lutego 24-letni Alan Andersz został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Jak podają tabloidy, jego stan wciąż jest bardzo ciężki, ale chłopak samodzielnie oddycha, mówi, a nawet próbuje żartować. "Jest poprawa. Widać już światełko w tunelu, Jesteśmy tacy szczęśliwi" - wyznała "Super Expressowi" Agnieszka Sołtys, menedżerka aktora.

Przypomnijmy, że w piątek, 17 lutego, podczas imprezy urodzinowej swojego kolegi, Antka Królikowskiego, spadł ze schodów i uderzył  głową o donicę. Do zdarzenia doszło w jednej z warszawskich willi na Mokotowie. Według zeznań świadków, sprowokowany przez jednego z uczestników zabawy, miał wdać się z nim w szarpaninę. Andersza z poważnymi obrażeniami do szpitala zawieźli koledzy. Plotkuje się, że byli tak pijani, iż po zostawieniu Andersza pod opieką lekarzy, z powrotem wsiedli do taksówki i... uciekli. Nie wiadomo jednak, na ile wiarygodne są te doniesienia.

W szpitalu Alan przeszedł dwie poważne operacje, w tym trepanację czaszki. Jak podaje "Super Express", krwiaki i odłamki kości czaszki wbiły mu się w mózg podczas uderzenia głową o donicę w trakcie upadku i lekarze musieli je usunąć.

Teraz wszyscy czekają, aż stan Andersza będzie na tyle dobry, że 24-latek sam będzie mógł zostać przesłuchany. Zeznania na policji złożył już gospodarz imprezy, Antek Królikowski. "Super Express" pisze też, że zabezpieczono nagranie, na którym zarejestrowano upadek aktora. Jak wynika z opowieści osoby, która podobno widziała film, szamotaniny nie było, a cała sytuacja była po prostu nieszczęśliwym wypadkiem.

Świadkowie twierdzą jednak inaczej. Mówią o ostrej wymianie zdań między Alanem i anonimowym uczestnikiem imprezy. "Dostał jeden celny strzał" - relacjonuje jeden ze znajomych aktora. Sprawą wciąż zajmuje się warszawska prokuratura.

Zdjęcie

Alan ma wielu znajomych w show-biznesie. Tu z Wojciechem "Łozem" Łozowskim. /Podsierbska /AKPA
Alan ma wielu znajomych w show-biznesie. Tu z Wojciechem "Łozem" Łozowskim.
/Podsierbska /AKPA

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Andersz: Mamo, nie czuję się zajebiście (368)

  • 12.04 (15:13)
    ~Agata
    zgadzam się z tobą Alex Alan to spoko gość jest przystojny i wesoły mam nadzieję że szybko wróci do zdrowia
  • 29.03 (15:53)
    ~Alex
    żal mi cie piotr,teraz każdy normalny człowiek tak mówi!
    A na jego miejscu co byś powiedział pączku?!
    Alan jest szpoko,odwalcie sie od niego.
  • ~Link sponsorowany
  • 02.03 (22:45)
    ~piotr
    ...hmmm....no cóż innego można się spodziewać z jego ust:)....prostak, mający problemy z j.polskim...
  • 28.02 (19:20)
    ~rudzielec
    A mi się on podoba jest przystojny i zdolny i z pewnoscia zapracowal sobie na ta kase, swietnie zagral w serialu 39 i pol, a wy zazdrosni jestescie po prostu - Alan wracaj do zdrowia!!
  • 27.02 (18:21)
    ~hejter
    ~ckzCo główka boli od nadmiaru kasy ????widze ze artykul w fakcie cie zainspirowal.... powodzenia jak zamierzasz patrzec na swiat przez takie szklo