Małgorzata Kożuchowska czasem robi "wolne od wszystkiego"
Małgorzata Kożuchowska nie kryła, że kiedy jej syn Jan Franciszek był jeszcze mały, marzyła tylko o jednym - żeby porządnie się wyspać.
"Jak każdej mamie, zdarzają się noce, kiedy śpię mniej. [...] A w mojej pracy nie ma taryfy ulgowej. [...] Mam być w formie i dobrze grać, a jak to zrobię, to już moja sprawa" - opowiadała w wywiadzie dla "Twojego Stylu".
Aktorka na szczęście zawsze mogła i wciąż może liczyć na pomoc i wsparcie męża. Bartłomiej Wróblewski zauważył kiedyś, że jak bardzo ukochana jest zmęczona i zafundował jej weekend w Paryżu. Warunek był taki, że poleci sama.
"Spałam, czytałam, gadałam przez telefon. Przewietrzyłam głowę. [...] Ktoś mi kiedyś powiedział, że obecność mamy jest dla dziecka ważna, ale równie ważna jest jej kondycja, nastrój" - wspominała w rozmowie z "Twoim Stylem".
Od tamtej pory Małgorzata regularnie robi sobie "wolne od wszystkiego".
Gwiazda "rodzinki.pl" czasami tęskni za tym, jak żyła, zanim została żoną i mamą. Brakuje jej przede wszystkim spotkań ze znajomymi. Od dawna nie była na kawie z przyjaciółką, by po babsku sobie z nią poplotkować. Kożuchowska żartuje, że był w jej życiu czas na wyszumienie i wykorzystała go w stu procentach.
Tak wygląda codzienne życie Małgorzaty Kożuchowskiej
Jeszcze niedawno, gdy Małgorzata mieszkała w stolicy, marzyła, by zaczynać każdy dzień od spaceru po własnym ogrodzie z filiżanką kawy w dłoni. Dziś codziennie tak właśnie robi.
"Rano, jeszcze w szlafroku, robię obchód ogrodu" - potwierdziła na łamach "Urody życia", dodając, że ma taką potrzebę, by stanąć bosą nogą na trawie, dotknąć drzewa, popatrzeć na kwiaty, a nawet "pogrzebać w ziemi".
Kożuchowska wspomina, że w przeszłości ojciec wysyłał ją na działkę, by wyrywała chwasty. Później, gdy stawiała pierwsze kroki jako aktorka, jeździła na wieś do kuzynki i pomagała jej w pracy w wielkim ogrodzie.
"Pielenie ogródka to moja joga" - mówi.
"Nie wyobrażam sobie, żeby nie przysiąść każdego dnia chociaż na chwilę w ogrodzie i właśnie tu wypić kawę. Czasem zdarza mi się nawet chwilę spóźnić na plan czy na próbę w teatrze, żeby tę kawę w ogródku jednak zaliczyć" - powiedziała "Urodzie życia".
Małgorzata Kożuchowska najbardziej jest dumna z rodziny
Od narodzin syna, 10 października 2014 roku, świat Małgorzaty kręci się wokół Jana Franciszka. Gdy był jeszcze mały, czasem musiała iść do pracy, a wtedy opiekę przejmował mąż. Było jej przykro, słysząc jak syn, potrzebując czegoś, woła tatę, a nie ją. W końcu powiedziała dość i zaczęła spędzać jak najwięcej czasu z bliskimi.
"Rodzina to mój najbardziej udany projekt" - stwierdziła w wywiadzie dla "Vivy!" i dodała, że gdy patrzy na Jasia, dochodzi do wniosku, że zbyt długo zwlekała, by zostać matką.
"To wielkie szczęście, że jest Jasiu. Ale gdybym mogła wrócić do przeszłości, wcześniej bym się tym zajęła" - wyznała.
Źródła:
1. Wywiady z M. Kożuchowską: "Twój Styl" (marzec 2022 i październik 2023), "Viva!" (grudzień 2015), "Uroda życia" (lipiec 2016).
2. Podcast Natalii Szymańczyk, odc. z udz. M. Kożuchowskiej (luty 2026).
Zobacz też:
Kożuchowska pochwaliła się rezydencją. Takie domy to teraz rzadkość
Tak zachowuje się Kożuchowska na planie "rodzinki.pl". Dankwa nie mogła dłużej milczeć
Raczek znów podsumował karierę Kożuchowskiej. Nie kryje zawodu








