Alicja Majewska odniosła się do krążących od lat plotek
Alicja Majewska była jedną z gwiazd Sylwestrowej Mocy Przebojów Polsatu. Gwiazda polskiej estrady tym razem pojawiła się bez Włodzimierza Korcza, z którym współpracuje od połowy wieku. Jak przyznała w rozmowie z nami, kompozytor nie chciał po prostu… marznąć.
"Przygotował swojego zastępcę, Piotra Koniecznego.(…) Piotr jest po szkole muzycznej, zdobywa nagrody na festiwalach i przyszło mu zastąpić wujka Korcza, którego podziwiał od dziecka" - wyznała nam.
Przy tej okazji nie mogliśmy nie dopytać artystki o wracające jak bumerang plotki o jej rzekomym małżeństwie z Włodzimierzem Korczem. Wiele osób bowiem jest przekonanych, że skoro tyle razem współpracują, to musi ich łączyć coś więcej. Jak się okazuje, sami zainteresowani nabrali już sporego dystansu do tego i podchodzą do tematu ze spokojem.
"To się dzieje od pięćdziesięciu lat, więc już przywykłam. I Włodzimierz Korcz też. Włodzimierz nie jest moim mężem. Jest mężem Elżbiety Starosteckiej, wspaniałej aktorki" - powiedziała nam.
Chciałaby trochę zwolnić
Pomimo iż od wielu lat Alicja Majewska mogłaby odpoczywać na emeryturze, artystka wciąż intensywnie koncertuje i nie zwalnia tempa. W rozmowie z naszą reporterką przyznała jednak, iż wprawdzie kocha, to co robi i cieszy się że tyle osób przychodzi na jej koncerty, to jednak odczuwa zmęczenie. W całej sytuacji nie pomaga też stres i obawa o to, czy wszystko się uda podczas występu.
W związku z tym w nowym roku zamierza być bardziej asertywna i zmniejszyć liczbę koncertów.
"Żeby mieć więcej czasu na życie. (..) Trochę brakuje mi tej przestrzeni. Ja lubię filmy oglądać w kinie, więc żeby nie przegapić, bo teraz szybko te filmy znikają z ekranów, jakąś książkę przeczytać" - wyznała nam, wyjaśniając iż na szczęście udało jej się wygospodarować kilka dni wolnych w styczniu.
Nie pozostaje nic innego jak życzyć, aby artystce udało się zrealizować wszystkie postanowienia.
Zobacz też:
Współpraca Majewskiej i Korcza wisiała na włosku








