Andziaks zreflektowała się po wypowiedzi o podatkach. Odpowiedziała na kontrowersje
Andziaks postanowiła publicznie przyznać się do błędu po tym, jak ludzie otwarcie krytykowali ją za słowa o podatkach.
Jakiś czas temu gwiazda wyznała, że wolałaby rozliczać podatki za granicą, bo w kraju płaci duże kwoty, a z publicznych udogodnień nie korzysta. Wymieniła wśród nich jedynie służbę zdrowia, zapominając o reszcie istotnych rozwiązań, które są pokrywane z podatków.
"Każdy chce jak najmniej płacić, umówmy się" - argumentowała wówczas.
Ludzie szybko wytknęli jej błędy i skrytykowali jej wypowiedź, sugerując, że jeśli nie ma wiedzy w danym temacie, lepiej by go nie podejmowała na forum.
Po negatywnych opiniach Andziaks wystosowała oficjalne przeprosiny.
Andziaks wraca do afery z ojczymem. "Jest mi przykro, ciężko przez to"
Andziaks na jeden dzień zniknęła z internetu, lecz nie zdecydowała się na dłuższą nieobecność. Teraz na jej kanale na YouTubie pojawił się kolejny film, w którym influencerka odniosła się do rozgłosu związanego z aferami.
"Nagrywałam go chyba przez dwie i pół godziny. To był jeden z trudniejszych filmów, jakie przyszło mi nagrywać, bo miałam w sobie tyle emocji, tyle smutku. Co chwilę musiałam stopować, jakoś się ogarniać, żeby nie przepłakać całego filmu. Co mam mówić... Nie jest dobrze" - zaznaczyła na początku nagrania.
Wyjawiła, że najbardziej dotyka ją sytuacja prywatna jej rodziny, która obecnie jest omawiana w mediach ze względu na sprawę jej ojczyma, od którego niedawno publicznie się odcięła.
"Nie jest łatwo być (na ustach - przyp. red.) całego kraju. Widzieliście, jestem w wiadomościach, cały internet trąbi o mnie, o sytuacji z podatkami, o sytuacji z moim ojczymem. Nie jest mi smutno przez to, że tyle osób komentuje tę sytuację z podatkami, bo wiem, że walnęłam głupotę i jeśli ktoś chce o tym dyskutować i pouczać na moim przykładzie, to proszę. Jest mi przykro, ciężko przez to, co się dzieje z moją sytuacją rodzinną i to mnie rozwala na łopatki" - słyszymy w filmie.
Gwiazda zaznaczyła, że wbrew założeniom internautów jej emocje i łzy przed kamerą są szczere.
"Jeśli będziecie widzieć smutek w moich oczach lub się popłaczę, to nie jest to po to, żeby wzbudzić współczucie, tylko po prostu jest mi (...) ciężko. Nie robię tego po to, żeby lepiej wypaść" - przekonuje Andziaks.
Andziaks nie wytrzymała po reakcjach ludzi na aferę z jej ojczymem. "Niektórzy są tacy paskudni"
W swoim nagraniu influencerka odniosła się bardziej szczegółowo do afery wokół jej ojczyma i ujawniła, jak zareagowała, gdy dowiedziała się, że jego sprawa została nagłośniona w mediach.
"Niektórzy ludzie są tacy paskudni. Z samego rana leżałam na podłodze, bo (...) to wszystko pojawiło się w internecie" - zdradziła.

Zobacz także:
Bliski znajomy Andziaks przerwał milczenie. Zdradził prawdę o ich relacji, otwiera się w nowym oknie
Niełatwo mieć Andziaks za sąsiadkę. Kobieta z domu obok wszystko ujawniła, otwiera się w nowym oknie








