Musiała opuścić "Sanatorium miłości". Miała żal do Manowskiej
Marta Manowska nagrywa właśnie 9. sezon programu "Sanatorium miłości". Gospodyni show została zapytana jednak o miniony sezon randkowego show i największy skandal tamtej edycji. Chodzi o Barbarę ze Szczecina, otwiera się w nowym oknie, która po kilku odcinkach opuściła program, gdyż grupa nie potrafiła z nią współpracować.
"Tylko że są trudne momenty a Ty mówisz, że się świetnie bawisz, nie czujesz tu zgrzytu? Wszystkim nam zależy na komforcie życia, nie jesteśmy tu po to, żeby się męczyć. Czasami zabierasz nam coś bardzo ważnego, co my z tego programu wynosimy. Ten program służy temu, żeby w takich zbiorowych momentach złapać największe szczęście, jakie jest możliwe. Bo w życiu są piękne chwile, ale też służy temu, żeby pewne rzeczy jeszcze z siebie powyciągać i zostawić je za sobą. Ty nam nie pozwalasz na to, bo mówisz o tym, że dla ciebie to jest wszystko zabawą, a nie wszystko jest zabawą".
Widzowie zauważyli wówczas, że Marta Manowska była bardzo niemiła w stosunku do uczestniczki show.
Ostatecznie Barbara ze Szczecina, otwiera się w nowym oknie opuściła program, a jakiś czas później krytycznie odniosła się do całej sytuacji. Miała żal do Marty Manowskiej oraz produkcji, że nie załagodzili sprawy, otwiera się w nowym oknie.
"Gdy jest spór między dwojgiem ludzi, powinno się go wyjaśnić szybko: rozmowa, przeprosiny i koniec tematu. Ja wyciągałam rękę. Nie było konfrontacji, nie było rozmowy poza kamerami. Czułam, że moje zdanie nie wybrzmiewa, że nie mogę wszystkiego wyjaśnić. A potem w montażu zostałam pokazana jako osoba apodyktyczna" - mówi seniorka w rozmowie z "Faktem".
Marta Manowska przerywa milczenie w sprawie Basi z "Sanatorium miłości"
Teraz Manowska została zapytana o tamten konflikt oraz o Barbarę.
"Ja, wbrew pozorom, bardzo stanęłam murem za Basią. Uważam, że w momencie, kiedy wiemy, że coś jest nie tak, to trzeba po prostu pomóc. Dalsze nagrywanie programu byłoby (...) nieetyczne. Tego bardzo trzeba bronić" - mówi Manowska.
Gospodyni "Sanatorium miłości" wyjaśniła, że to nie była tylko jej decyzja, by Basia odeszła z show.
"To była decyzja grupy, ich inicjatywa. Uczestnicy poprosili o to, ponieważ czuli, że pewne rzeczy między nimi nie mogą wydarzyć się w sposób naturalny. Był ktoś, kto trochę to łamał i trochę temu przeszkadzał" - tłumaczy.
Manowska z sympatią wspomina Basię i życzy jej wszystkiego, co najlepsze.
"Trzymam bardzo mocno kciuki za Basię, za jej zdrowie. Wierzę, że są przy niej bliskie osoby, które jej pomogą. Wszyscy bardzo potrzebujemy przyjaciół, rodziny i miłości, żeby móc wyjść z różnych problemów" - podsumowuje Marta Manowska.
Zobacz też:








