Huczy od plotek ws. ukochanego Igi Lis
W drugiej połowie grudnia ubiegłego roku ukazał się siódmy album studyjny Taco Hemingwaya. Raper tuż po premierze płyty zdradzał, że w historii opowiedzianej w albumie chodzi o wyjście poza własne myślenie i zobaczenie historii z różnych perspektyw.
Jakiś czas później w mediach zaroiło się od krytycznych komentarzy w sprawie jednej z piosenek z najnowszej płyty. Filip Szcześniak niespodziewanie podpadł ważnej instytucji. Wszystko dlatego, że w utworze, który został na krążku umieszczony jako jedenasty, padła nazwa silnego preparatu.
Teraz w mediach pojawiają się coraz to nowsze doniesienia ws. ukochanego Igi Lis. Sprawa jest poważna.
Co dalej z utworem Taco Hemingwaya? Ekspert mówi wprost
Od kilku tygodni w mediach pojawiają się artykuły na temat kontrowersyjnego utworu Taco Hemingwaya. Nie brakuje głosów, że wymienienie w piosence silnego preparatu może zadziałać jak jego reklama. W tej sytuacji GIF wezwał do wyjaśnień producenta substancji. Okazuje się, że firma nie ma nic wspólnego z tą sytuacją, nie wyraziła żadnej zgody czy upoważnienia.
"Tu mamy do czynienia z użyciem oznaczenia w kontekście narracyjnym i emocjonalnym, typowym dla twórczości muzycznej. Nie pojawia się sugestia współpracy z producentem ani elementy zachęty do zakupu" - przytacza słowa Pauliny Klisowskiej portal Gazeta Prawna.
Choć utwór wywołał duże zamieszanie, na ten moment nie ma przesłanek do usunięcia go z serwisów streamingowych. Dopiero po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego zostanie podjęta decyzja.
ZOBACZ TAKŻE:
Niespodziewanie córka Rusin i Lisa pokazała się publicznie. Uwagę wszystkich zwrócił jej wygląd
Córka Rusin i Lisa czekała do ostatniej chwili. Późną nocą potwierdziła doniesienia








