Fani założyli zbiórkę dla Mickey'a Rourke
Mickey Rourke odniósł sukces w branży filmowej. Jest m.in. laureatem Złotego Globu za rolę w filmie "Zapaśnik". Koło nosa przeszedł mu za to Oscar. Ma na swoim koncie wiele ról, które nie tylko przyniosły mu popularność, ale także zapewniły dostatek.
Tyle tylko, że gwiazdor kina w przeszłości zmagał się z różnymi problemami, przez które stracił niemal wszystko. Doszło do tego, że obecnie nie stać go na spłatę czynszu, co spowodowało zadłużenie.
Aktor winien jest około 60 tys. dolarów. Kiedy ta informacja ujrzała światło dzienne, fani postanowili założyć dla niego zbiórkę, by pokryć wspomniane koszty. Jak się jednak okazuje, gwiazdo zupełnie sobie tego nie życzył…
Nie chce pomocy od obcych
Kiedy Mickey Rourke dowiedział się, że ktoś założył zbiórkę mającą na celu pokrycie jego długów, natychmiast zareagował. Zamiast podziękowań, wyraził swoje… niezadowolenie.
Jak przyznał w oświadczeniu na Instagramie, nie chce tego rodzaju pomocy. "Nigdy nie poproszę obcych, fanów czy kogokolwiek o ani centa. To nie mój styl. To dla nie upokarzające i żenujące" - powiedział wprost.
Wyjaśnił również, że zdecydował się pożyczyć pieniądze od przyjaciela i tylko taką formę uznaje za słuszną. Co więcej, zamierza wyciągnąć konsekwencje prawne od osoby, która założyła wspomnianą zbiórkę, zwłaszcza że wbrew temu co zostało w niej zawarte, wcale nie wyraził na nią zgody.
Wszystkim zaś, którzy zdążyli już wpłacić, polecił upomnieć się o swoje pieniądze.








