Regina Bielska miała olśniewający początek kariery
Regina Bielska miała głos, którego mogły jej pozazdrościć wszystkie śpiewające koleżanki. Nazywano ją "polską Ymą Sumak", była ulubienicą publiczności, wielokrotnie reprezentowała nasz kraj na różnego rodzaju światowych przeglądach i festiwalach. Przez kilka sezonów występowała z zespołem Albatros na MS Batorym.
"Wszędzie mnie chciano, miałam bardzo dobre recenzje" - wspominała, będąc już emerytką, w wywiadzie dla "Dziennika Bałtyckiego".
Sama opowiadała, że wiele osób zazdrościło jej zagranicznych wojaży i popularności poza krajem.
Regina Bielska podejrzewała, że przez kogo przepadły jej nagrania
Wykonawczyni wielkiego przeboju "Żyje się raz" w połowie lat 60. nagle przestała być zapraszana do radia, a znajomi z branży zaczęli jej unikać. Regina nie miała pojęcia, dlaczego jej nazwisko nagle zaczęło być pomijane. Była w szoku, gdy w końcu poznała prawdę.
W 1967 roku piosenkarkę i jej męża niepodziewanie odwiedził ich dawny znajomy - mieszkający w Trójmieście kompozytor Henryk Jabłoński, który był akurat z żoną w Warszawie na "Warszawskiej Jesieni".
"Zaproponowali, żebyśmy wspólnie spędzili urlop w Domu Pracy Twórczej ZAiKS-u w Szklarskiej Porębie. Na miejscu przebywał już Władysław Szpilman z rodziną. Powiedział mi, że rozsiewam plotki o tym, że jego kochanką jest jedna z piosenkarek, która swą popularność i to, że tak wiele nagrywa, zawdzięcza właśnie romansowi z nim" - wyznała po latach Emilii Padoł.
"Zdębiałam, bo nawet gdybym była taką okropną plotkarą, to w życiu nie pomyślałabym, że on i ta niezbyt urodziwa koleżanka mogą mieć romans" - dodała.
Władysław Szpilman - słynny "Pianista" - był bardzo wpływowym człowiekiem. Przez kilkanaście lat kierował działem muzyki rozrywkowej Polskiego Radia, od niego zależały kariery wielu artystów. Faktem jest, że w tamtym okresie z archiwum PR zniknęła większość nagrań Reginy Bielskiej. Piosenkarka była pewna, że to sprawka Szpilmana, który uwierzył, że o nim plotkuje i po prostu chciał się odegrać.
Regina Bielska miała szansę na światową karierę, ale wszystko utknęło
Skutki sukcesu Reginy Bielskiej były łatwe do przewidzenia. Koleżanki z branży opowiadały o niej niestworzone historie, by skrzywić jej wizerunek w oczach osób, które wówczas miały wpływ na losy artystek i artystów. Podobno to właśnie zablokowało Reginie możliwość podpisania kontraktu ze znanym amerykańskim menadżerem gwiazd.
"Zawojowalibyśmy z nim całą Europę. Przez trzy miesiące się o mnie dopominał, w końcu straciliśmy kontakt" - opowiadała Bielska w cytowanym już wywiadzie.
A to nie był koniec problemów. Pod koniec lat 60. piosenkarka i jej mąż kupili działkę w Zakopanem i zaczęli remont stojącego na niej domu.
"Musieliśmy się rozwieść, bo mieliśmy już mieszkanie w Warszawie, a dwóch mieszkań nie można było mieć. Ponownie pobraliśmy się w 1991 roku. Dom kończyliśmy kilkanaście lat" - wspominała w rozmowie z "Wysokimi Obcasami".
Regina Bielska pod koniec życia wydała dwie płyty i rozdała je znajomym
Żeby zarobić na zakup materiałów budowlanych, Regina przyjęła zaproszenie do udziału w widowisku rozrywkowym w Teheranie. Przez kilka miesięcy występowała co wieczór w wypełnionej po brzegi sali na 800 miejsc obok koreańskiego baletu, cejlońskich akrobatów i angielskich śpiewaków.
Po powrocie do kraju Bielska zdecydowała się zakończyć karierę. W 1995 roku przeprowadziła się razem z mężem do Gdańska i tu spędziła jesień życia. Wykonawczyni "Rozstania z morzem" i "Czarodziejskiej samby" zmarła 13 listopada 2018 roku, tydzień po swych 92. urodzinach.
Przed śmiercią artystka zdążyła wydać własnym sumptem płytę "Liliowy wrzos" i dwupłytowy album "Mój portret" z odnalezionymi po latach nagraniami, ale krążki nigdy nie trafiły do sklepów muzycznych. Piosenkarka i jej mąż - kompozytor Romuald Milner - cały nakład rozdali znajomym.
Źródła:
1. Wywiady z R. Bielską: "Wysokie Obcasy" (marzec 2011), "Dziennik Bałtycki" (maj 2015).
Zobacz też:
Syn Beckhamów wywołał aferę. Od razu mu wytknięto, że mija się z prawdą
Miała być jedność dusz, a jest trudny rozwód. Niewesoło u Mai Frykowskiej
Była narzeczona Woźniaka-Staraka wspomina jego ślub z Agnieszką. Padły wymowne słowa








