Córka Borys i Majchrzaka bierze udział w "Top Model". Nawet nie ukrywa, kim są jej rodzice
Ledwo rozpoczęła się 15. edycja "Top Model", a już uwagę wszystkich zwróciło dwoje uczestników. Mowa o Tymoteuszu, bracie Nikodema Rozbickiego, i Mirze, córce Olgi Borys, otwiera się w nowym oknie i Wojciecha Majchrzaka, otwiera się w nowym oknie.
20-latka już w drugim odcinku show pochwaliła się, kim są jej rodzice. Dzięki nim udało jej się nawet znaleźć pracę - ale nie taką, jak można by podejrzewać.
"Dzięki rodzicom mam pracę jako bileter w Capitolu i sobie czasem tam dorabiam. Na co dzień, to bym powiedziała raczej, że zajmuję się muzyką. Gram na gitarze w zespole już od pięciu lat. Ja często wymyślam jakieś melodie. Wydaje mi się, że moją mocną stroną jest właśnie kreatywność" - mówiła w programie.
Jak na razie dziewczyna całkiem dobrze radzi sobie w show. W ostatnim odcinku wygrała nawet sesję wizerunkową dla marki biżuteryjnej. A przy okazji zdobyła się na zaskakujące wyznanie...
Zamieszanie wokół córki Borys i Majchrzaka. Nie do wiary, co wyznała na antenie. "Dla mnie nie ma znaczenia"
Aspirująca modelka dobrze poradziła sobie z zadaniem, w ramach którego wzięła udział w sesji inspirowanej pierwszą randką. Na jej potrzeby zapozowała z byłą uczestniczką produkcji, Natalią Węgrzynowską.
Przy tej okazji nie zabrakło osobistych wyznań. Już teraz widać, że Mira nie boi się mówić wprost o swoim życiu prywatnym. To, co powiedziała na antenie, niektórych może zaskoczyć.
"Dla mnie totalnie nie ma znaczenia płeć. Na ogół się lepiej dogaduję z facetami, ale dziewczyny też poniekąd mnie kręcą. Mój pierwszy pocałunek był z kobietą" - wyjawiła.
Tuż przed nagraniami kobieta była jednak w związku z mężczyzną. Niestety, ostatnio nie układało im się najlepiej.
"Program miał być przerwą w relacji. Ostatnio było słabo, kłóciliśmy się bardzo. Lepiej może będzie dla mnie i mojego aktualnego chłopaka, żebyśmy po prostu dali sobie trochę spokój" - stwierdziła.

Mira Majchrzak mówi wprost o rodzinie. Jest pewna, że do wszystkiego doszła sama
Jeśli Majchrzak nadal będzie sobie tak świetnie radzić z wyzwaniami przewidzianymi przez show, to kto wie - może uda jej się zajść naprawdę daleko. Dziewczyna może liczyć na pełne wsparcie rodziców. Ale nie byłoby tak, gdyby wybrała pójście w ich ślady.
"Moi rodzice nigdy nie chcieli, żebym szła w aktorstwo. Ja w sumie też nie miałam do tego pociągu. (...) Do modelingu mają nastawienie 'Spoko, próbuj sobie'" - wyjawiła w rozmowie z Plejadą.
Mira nie rozumie, czemu miałaby być krytykowana za swoje działania, podobnie jak chociażby Helena Englert, inna córka znanych rodziców - Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. Dla Majchrzak sprawa jest prosta.
"Branża aktorska i modelingowa to są dwie różne rzeczy. Nie wiem, jak moi rodzice mieliby wpłynąć na to, że jestem tutaj. Nie rozumiem nawet, jak miałoby to działać. Po prostu nie kumam" - dodała w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:








