Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kaczorowska i Rogacewicz zabrali się za to od razu po "TzG". Od dawna mieli taki zamiar
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz na tyle dobrze poczuli się razem w "Tańcu z gwiazdami", że postanowili kontynuować wspólną przygodę z parkietem. Zanim emocje po ich odpadnięciu z show Polsatu opadły (a rozpętała się wokół tego niezła burza), ogłosili światu nowy projekt.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
I tak od kilku miesięcy zakochani pracują nad spektaklem taneczno-muzycznym, który ma opowiadać "o wolności w siedmiu jej odsłonach" i "o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy zaczynają swoje życia od nowa".
Przedsięwzięcie pary spotkało się z dużym zainteresowaniem; w niektórych miastach w Polsce trzeba było nawet ustalać dodatkowe terminy występów. Gwiazdy oczywiście chwaliły się tym w mediach społecznościowych, podobnie jak teraz robią to z przygotowaniami.
Niespodziewany we wtorek późnym wieczorem nadali ważny komunikat. Wiadomość była dość krótka. Nie mieli zamiaru się rozpisywać.
Późnym wieczorem Kaczorowska i Rogacewicz przekazali radosne wieści. To już za siedem tygodni
Te słowa nie pozostawiają wątpliwości. Czas pozostały do ich wielkiego dnia powoli się kurczy.
"7 tygodni to mieliśmy 7 dni temu... 7 marca widzimy się już na pokazie przedpremierowym (...). Nie rozpisuję się, tylko wracamy na parkiet... Trzymajcie kciuki (...)" - napisała poruszona Agnieszka, przy okazji zapraszając obserwatorów na przedstawienia w różnych miastach.
Do wpisu dołączyła czarno-białe nagranie, będące zlepkiem wypowiedzi tancerzy i fragmentów ich prób.
W materiale nagranym kilka dni temu Kaczorowska ze śmiechem mówi chociażby, że bez względu na to, ile czasu by nie poświęcili, na ostatniej prostej i tak będą będą pewnie pracować po nocach.
Na osobiste wyznanie zdobył się też Rogacewicz...
Niespodziewanie Rogacewicz wyznał prawdę o Kaczorowskiej. Dopiero po czasie zdał sobie z tego sprawę
Aktor przyznał, że dopiero teraz dotarło do niego, że tworzy ów spektakl niemal na równych prawach z ukochaną.
"Dopiero wczoraj zorientowałem się, że odpowiadam za swoją część choreografii w tańcu. Że to nie jest program, w którym odpowiedzialna była pani profesor, tylko teraz ja za swój departament odpowiadam, więc jak pomyliłem kroki, to musiałem wziąć telefon i po prostu przypomnieć sobie sam" - powiedział w wideo.
Trzeba jednak dopowiedzieć, że Kaczorowska pełni jeszcze rolę choreografki. W niektórych partiach pomaga jej m.in. związany z "TzG" Jakub Pursa, były partner Michała Kassina.
"Wierzę, że ten niesamowicie kreatywny skład ludzi doprowadzi nas do przepięknego efektu na scenie" - podsumowała.
Zobacz też:
Kaczorowska nie mogła nachwalić się Rogacewicza. "Bardzo męskie"
Kaczorowska i Rogacewicz nagle znikli. Teraz przekazali radosne wieści i ogłosili razem. "Próbujemy"
Rogacewicz nigdy nie był tak szczery ws. Kaczorowskiej. Dziś ponosi konsekwencje ich związku
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








