Michał Koterski i Marcela Leszczak w końcu się doczekali. W przyszłym tygodniu spotkają się w sądzie
Michał Koterski i Marcela Leszczak jesienią ubiegłego roku podjęli decyzję o zakończeniu swojego małżeństwa. Choć od złożenia pozwu minęło już wiele miesięcy, para wciąż czeka na formalne zakończenie sprawy. Jak zdradził aktor, rozprawa rozwodowa została wyznaczona na przyszły tydzień, otwiera się w nowym oknie.
"W przyszłym tygodniu mamy datę rozwodu. To jest późno. Już rok temu został przez Marcelę złożony pozew, ale to nie dlatego, że przez nią, tylko ktoś musiał to zrobić i ona to wzięła na swoje barki" - wyjaśnił w rozmowie z "Vivą!".
Michał Koterski przyznał, że przez długi czas oboje walczyli o uratowanie związku. Nie chcieli się poddawać, ponieważ doskonale wiedzieli, ile dla siebie znaczą. Ostatecznie doszli jednak do wniosku, że nie są w stanie dojść do porozumienia.
"Do końca z Marcelą walczyliśmy, bo obydwoje jesteśmy z domów rozbitych, w których te pierwsze małżeństwa się nie udały i nie chcieliśmy powielać tej sztafety pokoleń. Możemy sobie dziś spojrzeć w oczy i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co było do zrobienia" - dodał.
Michał Koterski zaapelował do znajomych z branży. Stawia się za dobry przykład
Aktor nie ukrywa, że jest dumny ze sposobu, w jaki on i Marcela Leszczak poradzili sobie z rozstaniem. Podkreśla, że mimo zakończenia związku udało im się zachować wzajemny szacunek i skupić na wspólnym wychowywaniu syna.
"Zobaczcie, jak wygląda nasze rozstanie, a jak wygląda innych par z show-biznesu. [...] Udaje nam się od roku stwarzać partnerski związek jako dwóch rodziców naszego Fryderyka" - powiedział.
Koterski zaapelował również do innych osób publicznych, by w trudnych momentach pamiętały o konsekwencjach swoich działań.
"Ja zawsze apeluję, pamiętajcie o tym, że jesteśmy osobami publicznymi. Ugryźcie się w język. Dzisiaj w internecie nic nie ginie" - podkreślił.
Michał Koterski wie, że może polegać na Marceli Leszczak. Jest z tego dumny
Aktor doskonale zdaje sobie sprawę, że rozstanie niemal zawsze wiąże się z silnymi emocjami. Nie ukrywa jednak, że nie rozumie osób, które publicznie rozliczają byłych partnerów, narażając na to także swoje dzieci.
Koterski jest przekonany, że w jego relacji z Marcelą będzie inaczej. Mimo rozwodu wciąż mogą na siebie liczyć i wspierać się w codziennych sprawach.
"Nie podważam ran, które w różnych związkach zaszły. Zawsze ta prawda leży pośrodku, natomiast ja jestem dumny z nas, że mamy taką relację. [...] Wychodzimy sobie naprzeciw. Jeśli Marcela potrzebuje pomocy, ja czuję się i będę czuł się zobligowany do pomocy, bo to jest mama mojego dziecka. [...] Myślę, że to działa też w drugą stronę. Ja czuję się w tej relacji bezpiecznie" - podsumował.

Zobacz też:








