Kuba Wojewódzki lata temu był zakochany w aktorce z "W pustyni i w puszczy"
Kuba Wojewódzki nie kryje, że w młodości był "permanentnie zakochany", a jedną z pierwszych dziewczyn, które pojawiały się w jego fantazjach, była Monika Rosca, otwiera się w nowym oknie.
Miał około 13 lat, gdy po raz pierwszy zobaczył Monikę w roli Nel w filmie "W pustyni i w puszczy" w reżyserii Władysława Ślesickiego i zapałał do niej silnym uczuciem.
Kuba Wojewódzki zaproponował Monice Rosce wspólne życie
Kuba doskonale pamięta, która scena w ekranizacji powieści Sienkiewicza robiła na nim największe wrażenie i sprawiała, że - jak mówi - odpływał.
"Moment, gdy mała Angielka w malignie wykrzykiwała rozpaczliwie: 'Stasiu! Stasiu!'" - napisał po latach w "Nieautoryzowanej autobiografii".
Był tak bardzo zakochany w aktorce grającej Nel, że postanowił zrobić wszystko, by móc osobiście wyznać jej, co do niej czuje.
"Po zdobyciu w sobie tylko znany sposób adresu młodej aktorki, która ku mojemu przerażeniu nazywała się całkowicie inaczej, napisałem do niej list" - wspomina dziennikarz.
"Monika Rosca, bo takie miała miano, była ode mnie starsza o dwa lata (…). W długim wylewnym eseju do mej wybranki zaproponowałem wspólne życie (...)" - dodaje.
Kuba nie doczekał się odpowiedzi. Fakt, że Monika mu nie odpisała, tłumaczył sobie tym, że jego list musiał się gdzieś zawieruszyć.
"Ale jeszcze w liceum z nadzieją zaglądałem do skrzynki pocztowej" - twierdzi.
Monika Rosca po karierze aktorskiej została pianistką
Monika Rosca nigdy nie miała zamiaru zostać aktorką. Udział w filmie "W pustyni i w puszczy" potraktowała jak przygodę.
"Moją największą miłością była i wciąż jest muzyka. To jej chciałam się poświęcić" - opowiadała pół wieku po premierze "W pustyni i w puszczy" w studiu "Pytania na śniadanie", otwiera się w nowym oknie.
Niewiele osób wie, że Rosca odrzuciła wiele ról, w tym rolę Jagody Karwowskiej w "Czterdziestolatku". Jerzy Gruza napisał w swoim "Telewizyjnym alfabecie wspomnień", że bardzo długo przekonywał Monikę, że jest wręcz stworzona, by zagrać Jagodę.
"Twierdziła, że nie uda się jej pogodzić zdjęć z nauką. Grzecznie, ale stanowczo odmówiła, a potem gdzieś znikła" - wspominał.
Monika Rosca skończyła łódzką Akademię Muzyczną. Jako pianistka zdobywała nagrody w międzynarodowych konkursach i na festiwalach muzycznych, była stypendystką Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, nagrała kilka albumów z muzyką Chopina i koncertowała na całym świecie.
Po latach Kuba Wojewódzki spotkał się z nią twarzą w twarz
Wiele lat po tym, jak po raz pierwszy zobaczył Monikę na wielkim ekranie, Kuba Wojewódzki przypadkiem trafił na jej koncert.
"Będąc na niedzielnym spacerze w Żelazowej Woli, zobaczyłem plakat informujący, że Nel będzie grała Chopina. Uznałem, że mam prawo do zadania pytania, dlaczego nie odpowiedziała na moje wyznanie, i w przerwie koncertu złożyłem reklamację" - opowiadał na kartach "Nieautoryzowanej autobiografii".
Pianistka wcale nie była zachwycona wyznaniem Kuby.
"Postanowiłem zdobyć ją obojętnością i od tamtej pory się nie odzywam" - napisał, podsumowując swoją "znajomość" z odtwórczynią roli Nel.
Źródła:
- Książka K. Wojewódzkiego "Nieautoryzowana autobiografia", wyd. 2018
- Wywiad z M. Roscą, "Pytanie na śniadanie" (kwiecień 2019)
- Książka J. Gruzy "Telewizyjny alfabet wspomnień", wyd. 2000

Czytaj też:
Poruszający wpis żony Wojewódzkiego. "Każda wielka miłość ma zakończenie", otwiera się w nowym oknie








