Krystyna Janda, otwiera się w nowym oknie, odkąd w 1976 roku do kin trafił kultowy film Andrzeja Wajdy, w którym zagrała główną rolę kobiecą, uchodzi za ikonę polskiego kina.
Krystyna Janda ma za sobą dwa małżeństwa
Jej kariera aktorska nabrała rozpędu jeszcze na studiach. Tam też poznała swojego pierwszego męża, Andrzeja Seweryna, otwiera się w nowym oknie.
Jednak dopiero w drugim małżeństwie, z operatorem filmowym Edwardem Kłosińskim odnalazła szczęście. Śmierć ukochanego męża w styczniu 2008 roku była dla niej ogromnym smutkiem.
Jak wspomina w najnowszym wywiadzie, była tak szczęśliwa u boku Kłosińskiego, że bardzo pilnowała, by nic go nie zaburzyło.
Krystyna Janda od lat nie myśli o miłości. Z różnych powodów
Jak przypomniała aktorka w rozmowie z Kozaczkiem, za czasów swojego drugiego małżeństwa starannie wystrzegała się jakichkolwiek pozamałżeńskich olśnień:
"Ja mówiłam, jak żył mąż, żebym się nie zakochała, bo ja go bardzo kocham. Żeby mi się ktoś inny nie napatoczył. A dzisiaj w ogóle o tym nie myślę, po jego śmierci nie wyobrażam sobie innego życia niż to, które prowadzę".
Po śmierci męża Janda znalazła ukojenie w pracy. Od 21 lat prowadzi pierwszy całkowicie prywatny teatr w Polsce, a 16 lat temu dołożyła do niego drugi. Do obu trzeba kupować bilety z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.
Krystyna Janda nie ma czasu na związek
Jak wyznała gwiazda w rozmowie z Kozaczkiem, w tej sytuacji nie ma głowy do ewentualnych nowych związków. Przy swoim obecnym trybie życia tym, co najbardziej ceni w życiu, jest święty spokój:
"Mam dużo pracy, dzieci, przyjaciół, zwierząt, obowiązków, dobrze mi jest. Poza tym lubię być sama. Przy tej ilości problemów i pracy lubię być sama. Wieczorem po spektaklu to się kończy. Przez cały dzień coś robię, a potem w nagrodę gram. No i jak wieczorem wychodzę z teatru, wsiadam do samochodu i mówię: 'No, nareszcie, mam teraz dla siebie czas'".
Zobacz też:








