Daniel Martyniuk nie przestaje wzbudzać kontrowersji
Daniel Martyniuk jest bez wątpienia jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Syn lidera Akcentu był bohaterem niezliczonej ilości afer, o których rozpisywały się media w całym kraju.
Zenek Martyniuk i jego żona Danuta Martyniuk, otwiera się w nowym oknie wielokrotnie musieli interweniować w związku z wybrykami swojej pociechy.
Gdy celebryta drugi raz stanął na ślubnym kobiercu i wziął za żonę sympatię sprzed lat, wydawało się, że dawne skandale należą już do przeszłości.
Niestety zaraz potem znów przypominał o sobie, publikując w sieci wpisy, w których nie szczędził słów krytyki nawet swoim najbliższym
"Kocham cię tatusiu, pozdrawiam cię. Dawaj jeszcze innym wszystkim, żeby wszyscy mieli super, tylko żeby twój własny syn nic nie miał" - zwrócił się do "Króla Disco Polo".
Daniel Martyniuk tego nie ukrywa. Bycie synem gwiazdora disco polo nie ułatwia mu życia
Teraz Daniel Martyniuk udzielił osobistego wywiadu, w którym bez ogródek przyznał, że bycie synem sławnego Zenka nie ułatwia mu życia.
Wręcz przeciwnie, 37-latek czuje, że ma z tego powodu same kłopoty.
"Tak, serio tak, naprawdę. Mnie się czasem wydaje, że ja jestem takim zbędnym dodatkiem, który mu przeszkadza. I jeszcze teraz mam taką łatkę, która wręcz niszczy mu karierę (...) to się da odczuć" - zdradził w podcaście "Zbliżenia".
Do tego Martyniukowi nie pomaga niesłabnące zainteresowanie mediów i obraz, który przedstawiają dziennikarze. Jak przyznał, trwa to już od dłuższego czasu.
"Poczułem to jakieś 7/8 lat temu, po rozwodzie z pierwszą żoną. Zostałem tak przedstawiony w straszny sposób, dużo rzeczy nie było prawdziwych i ja nie mogłem się z tego wytłumaczyć" - dodał.
Chociaż gość programu Mateusza Hładkiego narzeka na bycie pociechą sław, nie przeszkadza mu to czerpać z tego tytułu także pewnych korzyści., otwiera się w nowym oknie Dzięki temu nie musi martwić się o pracę.
"Dlaczego nie pracuję? Bo to jest za mała kasa, szczerze mówiąc. 4 tys. euro" - podsumował w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Zenek Martyniuk gorzko komentuje wybryki Daniela: "To jest dramat", otwiera się w nowym oknie








