O swojej pierwszej żonie Krzysztof Cugowski rzadko mówi w wywiadach.
Miał 25 lat, gdy stanął u boku Małgorzaty na ślubnym kobiercu. Wcześniej spotykał się z inną kobietą, ale - jak twierdzi - nie był z nią szczęśliwy.
"Zaczęły się pojawiać (...) [sugestie - przyp. red.] ze strony jej rodziców, abyśmy się pobrali, a ponieważ nie byłem przekonany do żeniaczki, to zakończyłem ten związek i w sumie można powiedzieć, że moja pierwsza żona była ucieczką od tamtej relacji" - opowiadał w wywiadzie-rzece "Śpiewanie mnie nie męczy".
Krzysztof Cugowski w domu bywał tylko gościem
Krzysztof Cugowski wspomina, że gdy zdecydowali się z Małgorzatą założyć rodzinę, zarabiał grosze.
"Wystartowaliśmy w dorosłe życie, nie mając nic. Moi rodzice, którzy też nic nie mieli, dali nam wtedy cztery tysiące złotych" - wyznał Markowi Sierockiemu, dodając, że w tamtych czasach była to równowartość niezłej pensji.
Po ślubie zamieszkali w wynajętym pokoju w domu jednorodzinnym.
Zespół Budka Suflera, z którym występował Krzysztof, szukał dopiero swojego miejsca na polskiej scenie muzycznej. Każdy z muzyków dostawał trzysta złotych za koncert, więc żeby zarobić na utrzymanie rodzin, musieli grać codziennie.
Rok po ślubie Krzysztof i Małgorzata powitali na świecie pierwszego syna. Wojtek był jedynakiem tylko przez trzy lata. W 1979 roku urodził się Piotr.
Niestety, związek wokalisty Budki Suflera z matką jego synów nie przetrwał próby czasu. Krzysztof Cugowski twierdzi, że jego małżeństwo rozpadło się, bo żył na walizkach, a w domu bywał tylko gościem.
Joanna i Krzysztof zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia
Na przełomie lat 80. i 90. Budka Suflera bardzo często występowała w Stanach. Krzysztof Cugowski i jego koledzy nie grali jednak, jak większość polskich artystów, tylko w klubach polonijnych i w domach parafialnych.
"Ci, którzy nas tam w 1987 roku zaprosili, wymyślili sobie, że zrobią nam prawdziwą trasę. W związku z tym najpierw wydali naszą płytę" - opowiadał wokalista w rozmowie z "Super Expressem".
"W ciągu kolejnych sześciu lat przebywaliśmy więcej w Stanach niż w Polsce" - dodał.
Podczas jednego z pobytów za oceanem Krzysztof poznał młodszą o 15 lat Joannę. Była fanką Budki, po koncercie poszła za kulisy, by podziękować zespołowi za wspaniały występ.
"Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Po trzech miesiącach wiedzieliśmy, że to nie jest chwilowa przygoda, że trzeba z tym coś zrobić. Sytuacja jednak wcale nie była łatwa. Mieliśmy swoje małżeństwa, dzieci, córka Joasi miała 3 lata" - wspominał Cugowski na łamach "Super Expressu".
Po tym, jak zdecydowali, że spędzą ze sobą resztę życia, powiadomili o tym swoich partnerów.
"Wykonaliśmy odważny ruch, zwłaszcza Asia, która w Ameryce miała dobre, ułożone, dostatnie życie. Rozwiedliśmy się. Ja w Polsce, Asia w Stanach. Ona zabrała trzy walizki, ja wyszedłem z domu z teczką z dokumentami" - zdradził w cytowanym już wywiadzie.
Krzysztof Cugowski nie żałuje, że odszedł od pierwszej żony
Joanna i Krzysztof zamieszkali w Lublinie. Na początku nie wiodło się im najlepiej, ale z czasem ich sytuacja znacznie się poprawiła.
Żona muzyka zajęła się wycenami nieruchomości, założyła własną firmę, została biegłą sądową. Tymczasem Budka Suflera nagrała płytę "Nic nie boli tak jak życie", która rozeszła się w milionie egzemplarzy.
"I to był moment, który przeniósł nas w inną rzeczywistość. Stać nas było na dom" - opowiadał wokalista "Super Expressowi".
Z drugą żoną Krzysztof doczekał się syna. Chris, podobnie jak jego przyrodni bracia, poszedł w ślady ojca.
Krzysztof Cugowski, co często potwierdza w wywiadach, jest z Joanną bardzo szczęśliwy.
"Rozbiliśmy dwie rodziny, aby być razem. Jednak dziś mogę z całą pewnością powiedzieć, że to była słuszna decyzja" - wyznał w rozmowie z "Na żywo".
Krzysztof Cugowski przyznaje, że nie był dobrym mężem
O pierwszym małżeństwie Krzysztof mówi, że już od jakiegoś czasu przed rozwodem istniało tylko na papierze.
"To, że praktycznie nie było mnie w domu, zdecydowanie nie służyło małżeństwu, które po prostu musiało się skończyć" - stwierdził na kartach wywiadu-rzeki "Śpiewanie mnie nie męczy".
"Byłem fatalnym ojcem. Mężem też raczej nie za specjalnym. Nie ukrywam tego i nie będę opowiadał jakichś bajek. Z drugiej strony, nie mam również do siebie wielkich pretensji, bo tak po prostu ułożyło się moje życie i koniec" - powiedział Markowi Sierockiemu.
Źródła:
1. Książka "Śpiewanie mnie nie męczy. Cugowski rozmawia z Sierockim", wyd. 2024
2. Wywiady z K. Cugowskim: "Na żywo" (luty 2025), "Super Express" (październik 2010)
ZOBACZ TAKŻE:
Cugowski zabrał głos ws. emerytury. Dostaje dodatkowe pieniądze
Krzysztof Cugowski ogłosił ws. żony. Padły przejmujące słowa








