Wieści ws. Owsiaka dotarły w poniedziałkowy wieczór. A jednak sam przyznał
Jerzy Owsiak nie tylko od lat jest związany z WOŚP, ale też festiwalem Pol'and'Rock Festival (dawniej Przystanek Woodstock). Choć do imprezy już zostało niewiele czasu, to jednak na swoim Facebooku Owsiak wciąż zajmuje się głównie sprawami związanymi z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. To właśnie w poniedziałkowy wieczór potwierdził doniesienia.
"Dzień dobry, a dzisiaj w poniedziałek - taki dobry poniedziałek - ponieważ dwa kontrakty będę podpisywał za chwilę" - zaczął mówić Owsiak.
Następnie Jurek opowiada o maszynach, które już niedługo zagoszczą w największych szpitalach w kraju, pokazując na zdjęciach jak one wyglądają. Trzeba przyznać, że są one imponujące.
Potwierdziły się doniesienia ws. Owsiaka. Odniósł się do plotek i w końcu przed wszystkimi to przyznał
"Dlaczego to pokazuje? Ponieważ chciałbym wam bardzo podziękować za wszystkie wasze uwagi, które miały miejsce, kiedy pokazałem wam weekendową rolkę o tym, że my ten sprzęt wynajmujemy" - mówił wyraźnie wzburzony prezes WOŚP. Wszystko przez plotki na temat tego, że instytucje nie dostają sprzętu na własność. Teraz w końcu się do nich odniósł i przed wszystkimi to przyznał.
Za to w komentarzach nie zabrakło pochwał względem Jurka Owsiaka i jego akcji - w końcu organizował finał WOŚP już po raz 34.
- "Dziękuję, że to robisz. Jesteś cudowny"
- "Brawo"
- "Panie Jurku dziękujemy"
- "Super robota"
- "Dobrze, że ludziom to pokazujesz"
Oczywiście oprócz pozytywnych reakcji nie brakowało też fali krytyki w komentarzach. Niestety większości z nich nie da się zacytować.
Na koniec Owsiak również zaanonsował, że wkrótce pojawi się od niego więcej informacji na temat "najpiękniejszego festiwalu świata", czyli Pol'and'Rock Festival.
Będziecie czekać na wieści od Jurka?
Zobacz też:
W czwartek potwierdziły się doniesienia ws. Owsiaka. To zanosiło się od dawna
Tyle Owsiak dostaje emerytury. Nie kryje rozczarowania. Padła konkretna kwota. A jednak się wydało
Coraz więcej negatywnych głosów ws. Owsiaka. Nie wytrzymał i w czwartek doszło do takich scen








