Reklama

Reklama

Reklama

Tori Spelling była gwiazdą "Beverly Hills 902010". Operacje plastyczne zniszczyły jej twarz

Kultowy serial „Beverly Hills 902010” pokazywał różne oblicza życia młodzieży w Kalifornii. Jedną z głównych bohaterek była Donna Martin, odgrywana przez Tori Spelling (49 l.). Obecnie aktorka jest bardziej znana z nietuzinkowego wyglądu, który jest efektem licznych, nie do końca udanych, operacji plastycznych. Zestawiając zdjęcia aktorki z lat 90. z tymi obecnymi, trudno uwierzyć, że to wciąż ta sama osoba.

Tori Spelling urodziła się w Los Angeles w bardzo zamożnej rodzinie związanej z telewizją. Jej ojciec, Aaron Spelling, był znanym producentem filmowym, zaangażowanym między innymi w produkcję serialu "Beverly Hills 90210", w którym Tori zagrała jedną z głównych ról.

Z racji branży, w której funkcjonowała jej rodzina, Tori wystąpiła na małym ekranie już w wieku ośmiu lat - w serialu "ABC Vegas". W kolejnych latach dziewczynka, dzięki koneksjom swojego ojca, była regularnie angażowana w serialach, gdzie szlifowała swoje umiejętności aktorskie.

Reklama

Największą sławę przyniosła jej rola Donny Martin we wspomnianym już serialu "Beverly Hills 90210", który był emitowany w latach 1990-2000. W późniejszym okresie występowała raczej w filmach kategorii B. Za dwa filmy ("Krzyk 2" i "Upiorne święto") dostała nominację do antynagrody Złotej Maliny w kategorii "Najgorsza nowa gwiazda".


W 2008 roku wraz z Hilary Liftin wydały książkę pt. "Stori Telling", która trafiła na listę bestsellerów "New York Timesa" dla książek non-fiction w twardej oprawie. Kariera aktorska Tori okazała się nie tak spektakularna, jak późniejsze metamorfozy ciała i twarzy gwiazdy.

Jak zmieniały się ciało i twarz Tori Spelling?

Serial "Beverly Hills" zawdzięczał swoją popularność i sukces nie tylko ciekawej fabule, która poruszała tematy związane z nastoletnim życiem, lecz także młodym aktorom, którzy wyróżniali się nieprzeciętną urodą. Niestety Tori Spelling najwyraźniej nie była zadowolona ze swojego wyglądu. Z pewnością późniejsze liczne operacje plastyczne miały sprawić, że aktorka w końcu zaakceptuje siebie i poczuje się dobrze we własnej skórze.


Zbyt częste opalanie, a także brak umiarkowania w operacjach ingerujących w ciało sprawiły, że na przestrzeni lat bywały momenty, w których aktorki po prostu nie dało się rozpoznać z uwagi na zbyt dużą opuchliznę twarzy.

Od kiedy aktorka weszła do branży telewizyjnej i świata show-biznesu nie tylko nieustannie zmieniała swoją fryzurę, lecz także inwestowała ogromne środki finansowe w operacje plastyczne. Sami chirurdzy plastyczni, oceniając zdjęcia aktorki, szacują, że mogła ona wydać na zabiegi nawet kilkaset tysięcy dolarów. Głównym celem była poprawa biustu i twarzy.

Niestety Tori Spelling od lat zajmuje pierwsze miejsca w rankingach najgorzej zoperowanych biustów. W sieci można znaleźć liczne zdjęcia, na których widać nierówne piersi. Pomimo nieudanych operacji nie przejmowała się opiniami i chętnie pokazywała się na imprezach branżowych.

Sama aktorka jest świadoma złych decyzji podjętych w młodym wieku. W jednym z wywiadów przyznała: "Poddałam się operacji, gdy miałam dwadzieścia kilka lat. Gdybym wtedy wiedziała, że implanty przeszkodzą mi w karmieniu piersią, nie wszczepiłabym ich sobie".


Ingerowanie w wygląd biustu to jedynie czubek góry lodowej. Aktorka nie akceptowała także swojego nosa, gdy miała zaledwie 20 lat. Niestety i w tym przypadku operacja medycyny estetycznej okazała się fiaskiem. Na wielu zdjęciach z czerwonego dywanu można zauważyć nienaturalnie zakrzywiony nos, szpecący twarz aktorki.

Aktorka ingerowała w swoje ciało także licznymi dietami odchudzającymi. Niestety nie potrafiła utrzymywać wagi na jednym poziomie, wielokrotnie chudła i tyła w szybkim czasie. Gwałtowne skoki wagi z pewnością negatywnie odbiły się na jej zdrowiu.

Biorąc pod uwagę to, jak wyglądała Tori Spelling jako nastolatka, a to, jak obecnie się prezentuje, można z pewnością stwierdzić, że wciąż nie jest zadowolona ze swojego wyglądu i nie akceptuje tego, że uroda kiedyś przemija.

Najnowsze jej zdjęcia wskazują, że po raz kolejny ingerowała w wielkość ust, kształt szczęki i korzystała z botoksu. Jak co roku, tak i tym razem w wyglądzie aktorki można dostrzec zmiany - niekoniecznie na lepsze.


Jak Tori sama przyznaje, regularnie zgłasza się do chirurga, z którego usług korzysta także amerykańska celebrytka i modelka - Khloe Kardashian. Internauci spekulują nawet, że aktorka zaczyna przypominać swoją młodszą koleżankę.

Ocenę pozostawiamy Wam, jednak z pewnością Tori Spelling może być żywą przestrogą dla kobiet, że zbyt wiele operacji plastycznych może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych.

Kosmetyczny biznes Tori Spelling

Aktorka nie tylko uwielbia zabiegi medycyny estetycznej, lecz także wysokiej jakości kosmetyki pielęgnacyjne i produkty, pozwalające stworzyć piękny makijaż.


Swoje zamiłowanie przekształciła w dobrze prosperujący biznes. W sieci założyła sklep internetowy pod nazwą "beautywithtori", w którym można nabyć kosmetyki pielęgnacyjne do włosów i ciała, hamujące proces starzenia, chroniące skórę, a także sprzęt do odnowy biologicznej.

Zobacz też:

Katarzyna Figura wczoraj i dziś. Jaki jest sekret jej urody?

Tori Spelling ma nową twarz! Szokująca zmiana!

Tori Spelling mówi, że "nigdy nie widziała każdego pokoju" w rezydencji rodziców

Mąż Tori Spelling spotyka się z byłą żoną? Plotki o rozwodzie nie cichną!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Tori Spelling | Khloe Kardashian

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy