Robert Moskwa to jeden z najbardziej rozpoznawalnych gwiazdorów "M jak miłość". Popularność przyniosła mu rola doktora Artura Rogowskiego, ukochanego Marii Zduńskiej w telenoweli TVP. Aktor znany jest także ze swojego zamiłowania do sportu oraz aktywności fizycznej, a wiele lat temu próbował swoich sił w show Polsatu "Jak oni śpiewają".
Robert Moskwa wybrał się nad Bałtyk i narzeka. Fani od razu przemówili
Robert Moskwa jest także bardzo aktywny w mediach społecznościowych. To właśnie tam dzieli się ze swoimi fanami prywatnymi przeżyciami i spostrzeżeniami. Tym razem opisał wrażenia z kilkudniowego wyjazdu nad Morze Bałtyckie. Aktor wraz z córką wybrał się do Dąbek i od razu pojawiło się narzekanie.
"Nie uwierzycie, ale na zwykłą pizzę trzeba było czekać półtorej godziny. Mało tego, oni się dziwili, że ja się dziwię" - napisał gwiazdor "M jak miłość".
To jednak nie koniec. Niewesoło było także w lokalnej naleśnikarni. Podczas składania zamówienia okazało się, że kilku dań z karty nie można było już zamówić. Najpierw personel poinformował o braku owoców potrzebnych do przygotowania naleśników z Nutellą, a chwilę później wyszło na jaw, że niedostępny jest także kurczak po meksykańsku.
"Słuchajcie, jak u Barei" - skwitował Moskwa.
Pod wpisem autora pojawiły się komentarze od fanów, którzy nie mogą mu wybaczyć takiego narzekania.
"Skoro się wybiera oblegane miejsce to nic dziwnego. Proszę nie obrzydzać innym polskiego morza. Aż przykro tego słuchać. Ja polecam, uwielbiam i od 18 lat co roku jeżdżę. Ps. Wybieram apartamenty z kuchnią i gotuję sama";
"Ja jeżdżę co roku nad polskie morze i chodzimy do bardzo dobrych restauracji. Nigdy nie czekamy aż tak długo. Jedynie po 15 min max. Przykre, że Pan się tak wypowiada o polskim morzu i się śmieje. Ja odbieram to osobiście, bo dla mnie polskie morze jest wyjątkowe. Szkoda, że Pan ma takie podejście";
"Muszą się rozkręcić, w sezonie będzie super";
"Dzisiaj w Dąbkach są wszędzie tłumy i niestety czeka się długo na każdy posiłek. I Pani mówiła przy zamawianiu nie 1,5 godziny tylko 1 godzina";
"Jesteś gościu przykry. Ja jeżdżę właśnie w sezonie i polecam na 100 proc.";
"Dlatego jeździ się do Hiszpanii i innych miejsc, gdzie pogoda murowana a człowiek jest szanowany".
Jak widać w komentarzach rozpętała się prawdziwa burza.
Zobacz też:
W "M jak miłość" Marię zawiedli syn i mąż. Widzowie grzmią w komentarzach
Grabowski szczerze o młodych aktorach. Nie gryzł się w język
Syn Andrzeja Rosiewicza robi karierę w mediach. Odniósł niesamowity sukces








