Paweł Królikowski był jednym z najbardziej lubianych aktorów w kraju. Popularność przyniosła mu przede wszystkim rola Kusego w "Ranczu", ale na koncie miał także wiele innych występów. Wraz z żoną Małgorzatą tworzyli też zgrane małżeństwo, które doczekało się aż sześciorga pociech.
Niestety, 27 lutego 2025 roku gwiazdor zmarł. Miał 58 lat.
Nie było tajemnicą, że Królikowski ma poważne problemy zdrowotne. Aktor już w 2015 roku trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację usunięcia tętniaka. Po paru latach jego problemy wróciły.
Ostatnio Małgorzata gościła w audycji Beaty Jewiarz, gdzie niespodziewanie zeszło na temat śmierci jej męża.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska o przyczynie śmierci męża
"To był tętniak mózgu, a później..." - zaczęła prowadząca, na co szybko wtrąciła się Królikowska.
"Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka" - odkryła prawdę przed światem aktorka.
Potem poruszyła temat odchodzenia męża i jego ostatnich miesięcy. Zapewniła, że cały czas miał wokół siebie rodzinę.
"To trwało, odchodzenie Pawła. Trwało, my wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. (...) [Pociechy - przyp. red.] wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. (...) My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem" - wyznała przejmująco Małgorzata.
Potem wyjawiła, że Paweł zadbał o wszystkie formalności związane ze swym odejściem. O wszystko zadbał:
"Paweł był mądrym człowiekiem i nie zostawił mnie samej takiej niepotrafiącej nic samodzielnie zrobić. Przygotował mnie na życie bez niego" - przyznała.
Królikowska nie miała czasu na żałobę. To stało się w pierwszym miesiącu po śmierci Pawła
Potem wspomniała jeszcze, jak wyglądał pierwszy miesiąc po śmierci ukochanego. Małgorzata musiała od razu wziąć się w garść, nie było czasu na żałobę:
"Czułam się odpowiedzialna za te wszystkie osoby, które są w tej rodzinie. I ja musiałam dawać przykład, nie mogłam spaść. Ja wtedy byłam bardzo aktywna, starałam się tak nie dołować. Taką prawdziwą żałobę przeżywałam dopiero później" - wyznała otwarcie wdowa po Królikowskim.
Zobacz też:
Królikowska zatrzymana w sklepie. Wezwano ochronę, doszło do przeszukania








