Iza Miko, urodzona w Łodzi aktorka, mieszkająca od piętnastego roku życia z Stanach Zjednoczonych, nigdy nie ukrywała, że sfera duchowa jest bardzo ważna w jej życiu.
Iza Miko ceni komfort życia
Gwiazda wiosennej edycji "Tańca z gwiazdami" na swoim Instagramie radziła, by regularnie dbać o swoje wibracje metodą okadzania białą szałwią.
Aktorka słynie z afirmacyjnego podejścia do świata i ludzi, w tym siebie samej. Promuje na przykład zwyczaj okazywania sobie serdeczności, dzięki czemu mózg wysyła sygnał szczęścia. Jak przekonywała w mediach społecznościowych:
"Wydaje się to głupie, ale jest świetnym substytutem tego, po czym ludzie czują się fajnie. To o wiele lepsze niż bycie w nieudanym związku lub zadowalanie się czymś, co zupełnie nie pasuje do ciebie".
Iza Miko lubi naturalne metody, ale nie stroni też od tradycyjnych
Entuzjazm wobec takich metod poprawiania sobie samopoczucia nie oznacza, że Miko nie docenia zdobyczy konwencjonalnej medycyny. Jako nowoczesna, świadoma siebie kobieta, doskonale rozumie, że są rozterki, którym może zaradzić wizyta w gabinecie medycyny estetycznej. Jak wyznała w "Super Expressie":
"Uważam, że jeżeli to spowoduje, że ktoś będzie się lepiej z sobą czuł, to jak najbardziej. Kurczę, czemu nie? Nie można się dać zwariować".
Iza Miko: taką ma radę dla pacjentów
Aktorka zwróciła jednak uwagę na ważny aspekt. Zauważyła, że niektórzy ludzie uważają poprawianie wyglądu za drogę do szczęścia. Zdaniem Izy, zaczynają od niewłaściwej strony:
"Niestety często jest tak, że ludzie robią, robią, robią i cały czas nie są szczęśliwi, cały czas im coś tam przeszkadza. (...) Trzeba rzucić to wszystko, wziąć oddech, pójść na spacer, pójść w naturę i pokochać to, co jest w środku. To jest najważniejsze, bo tego nam nikt nigdy nie odbierze. To jest najważniejsze, żeby nad tym pracować".
Zobacz też:
Iza Miko przed laty miała wracać dla Zakościelnego. Teraz widzi inne powody
Iza Miko nie miała łatwo. Wyjawiła, jak zarabiała, by się utrzymać








