Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak poznali się w trzeciej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Choć przed udziałem w programie byli dla siebie obcymi ludźmi, po zakończeniu telewizyjnego eksperymentu zdecydowali się pozostać razem. Z czasem stworzyli rodzinę i doczekali się syna Jerzego oraz córki Bianki. Ich wspólne życie widzowie mogli obserwować także po skończeniu nagrań do show TVN-u, za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Życie pary zmieniło się w lipcu 2025 roku, kiedy u Adriana wykryto glejaka. Choć para do ostatniej chwili miała nadzieję na szczęśliwy finał trudnej sytuacji, mężczyzna zmarł na początku września 2026 roku.
Anita Szydłowska ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wróciła do przysięgi małżeńskiej
Miesiąc po śmierci męża Anita Szydłowska opublikowała osobisty wpis, do którego dołączyła czarno-białe zdjęcia z ich ślubu. Rozpoczęła od słów przysięgi.
"Ja, Anita, biorę ciebie, Adriana, za męża i ślubuję ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę... aż do śmierci... Mówiąc tę przysięgę zaledwie kilka miesięcy temu, dokładnie znałam wagę tych słów" - czytamy.
W dalszej części wpisu wspomniała o tym, co pozostanie po ich wspólnym życiu. Odniosła się również do okoliczności, w których się poznali.
"Wiedziałam też w środku, że śmierć nas nie rozłączy, bo nasza miłość przetrwa wieczność. Będzie w naszym domu, dzieciach i sercach pełnych wspomnień. Taka miłość po prostu się nie zdarza i chociaż może wydawać się, że poznaliśmy się przez przypadek - wierzę, że było to po prostu przeznaczenie" - napisała wdowa po Adrianie.
Anita zwróciła się do Adriana. Złożyła mu obietnicę
Później Anita napisała o tęsknocie za codziennością z mężem. Przywołała drobne gesty, jego żarty i bliskość, której teraz jej brakuje.
"Wciąż mam nadzieję, że obudzę się z tego złego snu i staniesz jutro w drzwiach z kawą, znów zaczniesz żartować i tak mocno mnie przytulisz. Każdego dnia wypatruję znaków, które dadzą mi siłę" - czytamy.
Na koniec zwróciła się bezpośrednio do Adriana Szymaniaka. Zapowiedziała, że będzie kontynuować ich wspólne plany. Wpis zakończyła osobistą prośbą i datą jego śmierci.
"Adi, poruszyłeś miliony serc, a ja obiecuję, że dokończę to wszystko, co rozpoczęliśmy razem, abyś był ze mnie dumny. A ty obiecaj, że jak przyjdzie na mnie czas, to zabierzesz mnie ze sobą i będziesz się mną opiekował, tak jak ja tobą. 04.09.2026. Kochamy. Tęsknimy".

Zobacz też:
Hyży rozmawiała z żoną Adriana Szymaniaka. Teraz pilnie apeluje do ludzi
Po pogrzebie Szymaniaka Aneta ze "ŚOPW" zabrała głos. Tak pożegnała kolegę z programu
Po pogrzebie Szymaniaka jego przyjaciel zabrał głos. To usłyszał od niego przed śmiercią








