Wiosną ubiegłego roku media obiegły alarmujące wieści dotyczące Joanny Kołaczkowskiej. Artystka kabaretowa, obdarzona niezwykłym talentem komicznym i sceniczną charyzmą, kilka miesięcy wcześniej zawiesiła karierę i wycofała się z życia publicznego. Jak się okazało, przyczyną tej decyzji była diagnoza, którą usłyszała od lekarzy.
Mija rok od śmierci Joanny Kołaczowskiej
Koledzy Kołaczkowskiej z Kabaretu Hrabi w maju zorganizowali specjalną trasę, z udziałem zaprzyjaźnionych artystów, z której dochód został przeznaczony na leczenie Kołaczkowskiej. Artystka zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku zaledwie 59 lat.
Jak ocenia Adrianna Borek z Kabaretu Nowaki, jej odejście pozostawiło na polskiej scenie kabaretowej ogromną wyrwę. Jak wyznała w wywiadzie dla Kozaczka:
"Nie ma ludzi niezastąpionych - to jest nieprawda. Ona była jedyna i niepowtarzalna. Nie ma takiej szansy, nikt jej nie zastąpi, to jest Joanna Kołaczkowska. Ja nie mam jednej trzeciej tego. Talent wypisany takimi kryształami, tego nie da się opisać. Kawał historii".
Adrianna Borek była fanką Joanny Kołaczkowskiej
W polskim kabarecie nie ma zbyt wielu kobiet. Dla Adrianny Borek Kołaczkowska była wzorem, do tego stopnia, że mimowolnie przejmowała niektóre jej gesty i miny. Prywatnie nie łączyła ich przyjaźń, lecz, jak ujawnia Borek, z jej strony było to czyste uwielbienie:
"Była skromna, wspaniała. Ja, jako fanka Asię poznałam, kilka zdań z nią zamieniłam i uśmiechałyśmy się do siebie. Bardzo się cieszę, że ją poznałam. Nie spotykałyśmy się zbyt często, ale Asia tak miała, że nie było takiego dystansu, zawsze była super rozmowa. Ja byłam gdzieś tam w dalszym rzędzie. Nie byłam w jej najbliższym otoczeniu. To jest oczywiste, że ja leżę na podłodze, a ona stoi na piedestale. Nieprawdopodobna osobowość, inteligencja, wrażliwość, żart, wszystko".
Joanna Kołaczkowska: taka była prywatnie
Joanna Kołaczkowska na scenie sprawiała wrażenie pewnej siebie i przebojowej. Jak wspomina Adrianna Borek, w realnym życiu była zupełnie inna:
"Ona po prostu miała tę iskrę. A prywatnie widać było, jaka jest delikatna, wręcz nieśmiała. Moje z nią rozmowy były zawsze bardzo łagodne. Ja nie mam jednej trzeciej jej talentu. Bardzo dawno temu brałam udział w "Spadkobiercach", to była taka przyfestiwalowa odsłona i totalnie poległam. Stałam i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Na szczęście Joasia nie powiedziała nic".
Zobacz też:
Adrianna Borek wyznała prawdę o swoim życiu. "Po tylu latach możemy to zrobić"
Adrianna Borek zdobyła się na osobiste wyznanie. "To mi się nie udało"








