Adrian Szymaniak i jego żona Anita Szydłowska stali się znani dzięki programowi TVN "Ślub od pierwszego wejrzenia". To tam się poznali i wzięli ślub. Jak się okazało, połączyło ich faktycznie prawdziwe uczucie. Para doczekała się nawet dwóch wspólnych pociech.
Niestety, chwile szczęścia przerwała ciężka choroba. Adrian zmagał się z nowotworem mózgu. Jego zmagania śledziła cała Polska, bowiem celebryta nie robił z tego tajemnicy. Swego czasu zaapelowali nawet z żoną o pomoc, zakładając zbiórkę na dalsze leczenie.
Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie żyje
W sobotni poranek zdruzgotana żona potwierdziła jednak najgorsze doniesienia. Adrian Szymaniak nie żyje.
"Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych" - przekazała na swoim Instagramie Anita.
Następnie ujawniła szczegóły pogrzebu, informując że będzie ona miała charakter prywatny:
"Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne. Prosimy, aby odejście Adriana i ból Jego najbliższych nie stawały się przedmiotem zainteresowania medialnego ani okazją do tworzenia i rozpowszechniania treści" - zaapelowała Anita.
Na koniec zaapelowała do ludzi o jedno:
"Potrzebujemy ciszy, spokoju i przestrzeni, aby przeżyć ten czas w gronie najbliższych" - przekazała.

Zobacz też:
Widzowie "Ślubu" nie znosili Igi. Po metamorfozie nie przypomina dawnej siebie
Uczestnik 1. edycji "ŚOPW" przerywa milczenie. Oto co wyznał po 10 latach
Wielka radość u Laury i Karola ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Ogłosili oficjalnie








