Małgorzata Foremniak 8 stycznia skończyła 59 lat. Swój obecny etap życiowy określa mianem "wigilii sześćdziesiątki". W rozmowie z reporterką "halo tu polsat", Kamilą Ryciak wyznała, że nie może się już doczekać nowej dekady życia:
"Ile można być w tej pięćdziesiątce? Ja już się cieszę, że odcinam. Bo sześćdziesiąt jest coś nowego. A pięćdziesiąt - no, ile można? A sześćdziesiąt? Inny kształt, zupełnie coś innego".
Małgorzata Foremniak nie narzeka na swoje życie
Małgorzata Foremniak daje do zrozumienia, że obecny czas w swoim życiu uważa za wyjątkowo udany i przesycony harmonią.
W karierze też jej się wiedzie - od kilku tygodni można ją oglądać w spektaklu "Facet z papieru" w jednym z warszawskich teatrów. W rozmowie z "halo tu polsat" aktorka uchyliła rąbka tajemnicy:
"Spektakl porusza, wydaje mi się, bardzo ważną kwestię, kwestię wolności, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu i pojmowaniu. Gdzie jest granica, gdzie nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a okazuje się, że nie. Jak o tę wolność zawalczyć, jak tę wolność odzyskać".
Małgorzata Foremniak: wreszcie nic nie musi
Sama Foremniak tego rodzaju rozterki ma już za sobą. Jak wyznała, jedną z zalet dojrzałości jest świadomość, kim się jest i czego się oczekuje od życia:
"Takim bonusem jest to, że zmienia nam się percepcja patrzenia na świat, na siebie, zmieniają nam się potrzeby. Wchodzimy w taką intymną relację ze sobą. I to jest naprawdę przełożenie zwrotnicy, bo dotychczas byłam w tej pierwszej części życia, gdzie ten świat zewnętrzny dla mnie był bardzo ważny. Bardzo dużo energii wkładałam, żeby w nim zaistnieć, żeby pogodzić pewne rzeczy. Czasem nagiąć pewne rzeczy. I skutki były różne".
Małgorzata Foremniak codziennie praktykuje wdzięczność
Małgorzata Foremniak ma za sobą dwa małżeństwa, wychowanie trojga dzieci i piękną karierę.
W jej życiu nie brakowało trudnych przeżyć, jak w czasach, gdy mężczyzna, któremu nieopatrznie zaufała, omal nie zniszczył jej życia. Na szczęście to już przeszłość. Jak zapewnia aktorka:
"Teraz jestem na innej płaszczyźnie. Ja jestem obserwatorem i obserwuję siebie w moim życiu. I mówię sobie, to cię już nie interesuje, tego już nie potrzebujesz. To ci nie sprawia już frajdy, to ciebie tak nie elektryzuje, więc tego nie rób. Mam kartki, które codziennie wyrywam i wrzucam, na nich piszę 10 wdzięczności. Dziękuję za pyszną kawę, którą wypiłam. Dziękuję za skarpetkę, którą znalazłam w tej pralce. I nagle się okazuje, że jest niewyczerpalna ilość wdzięczności i to nas uczy właśnie tej uważności, czym jest życie. Więc polecam".
Zobacz też:
Córka Potockiej o jej udziale w "TzG". "Nie byłam pewna, czy jest na to gotowa"
Tuż przed startem "TzG" Kasprzyk wygadała się o Bagim. "Wygrał nie ten, co powinien"








