Marek Kondrat z żoną na premierze "Lalki"
Marek Kondrat już 15 lat temu postanowił przejść na aktorską emeryturę. Nie pokazywał się też w mediach i unikał blasku fleszy. Także jego 38-letnia żona, Antonina Turnau, wykazywała się ogromną dyskrecją i nie pokazywała ich życia prywatnego w mediach społecznościowych.
Ostatnio życie pary bardzo się zmieniło. 75-letni aktor stwierdził, że nowa adaptacja "Lalki" Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego jest warta tego, by wrócić dla niej na plan. Film wchodzi do kin dzisiaj, 30 września, ale 28 września odbyła się jego uroczysta premiera w Teatrze Wielkim w Warszawie. Na wydarzeniu nie mogło więc zabraknąć Kondrata i jego żony, otwiera się w nowym oknie.
Antonina Turnau zwróciła się publicznie do męża
Kondrat i Turnau wzięli ślub 11 lat temu. Do tej pory unikali uwagi mediów. Wraz ze zbliżającą się premierą "Lalki" wiele się zmieniło. Marek pojawiał się na wydarzeniach związanych z promocją filmu, a Antonina zamieściła nawet zdjęcie męża, otwiera się w nowym oknie w charakteryzacji z planu na swoim praktycznie nieużywanym Instagramie.
Po premierze filmu Kawalskiego profil żony Kondrata niespodziewanie ożył. Antonina opublikowała kilka zdjęć z Teatru Wielkiego, zachwycając się całą produkcją.
"Jaki to był piękny wieczór! Jaki to jest wspaniały Wielki Film!" - ogłosiła, a w kolejnym wpisie podziękowała niektórym osobom.
Oddzielny wpis poświęciła zupełnie niespodziewanie ukochanemu mężowi, do którego zwróciła się bezpośrednio.
"Ale najbardziej dziękuję] temu panu - że mogę obok niego maszerować" - napisała Antonina pod fotografią, na której widać, jak wraz z Kondratem wchodzi do Teatru Wielkiego na premierę.
Twórcy "Lalki" wciąż nie wierzą, że się udało
Dla Marka możliwość zagrania w nowej "Lalce" ma wymiar sentymentalny. W 1968 roku w adaptacji Wojciecha Jerzego Hasa grał jego ojciec - Tadeusz Kondrat. Twórcy filmu podkreślają w wywiadach, że fakt ten pomógł im namówić słynnego aktora do powrotu z emerytury. Mimo to wciąż nie dowierzają, że im się to udało.
"Jego obecność to jest spełnienie marzeń. Rzadko się można czymś takim pochwalić: że wyciągnęło się ikonę i zgodziła się wrócić na ten jeden film. To była ciężka praca i trochę szczęścia" - powiedział teraz, świeżo po premierze filmu, jego producent Radosław Drabik w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Zobacz też:
Kondrat nie może zrobić już nic więcej. "Nie wytrzymuje próby" , otwiera się w nowym oknie
Potwierdziły się doniesienia ws. Kondrata. Nie mógł dłużej zwlekać, otwiera się w nowym oknie
Wydało się o Kondracie. Oto jak traktowano go na planie "Lalki", otwiera się w nowym oknie








