Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Zenon Laskowik: Od wielkiej gwiazdy kabaretu do listonosza. Oto jak dziś wygląda jego życie!

Dokładnie 50 lat temu – pod koniec 1970 roku - Zenon Laskowik i Tadeusz Jaślar założyli kabaret "Tey". 10 lat później odbyła się premiera niezapomnianego programu "Z tyłu sklepu", a po kolejnej dekadzie "Tey" zawiesił działalność. Zenon Laskowik wycofał się z życia estradowego i poświęcił pracy... listonosza. Nie wszyscy wiedzą, że tuż przed wybuchem pandemii showman podjął jeszcze jedną zaskakującą decyzję...

Kiedy na początku lat 90. ubiegłego wieku Zenon Laskowik zdecydował się zrezygnować z kariery estradowej i zatrudnił się jako listonosz, był przekonany, że nigdy już nie wróci na scenę. 

Żartował, że jako pracownik Poczty Polskiej codziennie ma kontakt z "żywym widzem" i to mu wystarcza.

"Nie mówię nie, nie mówię nigdy" - żartował, gdy dziennikarze pytali go, czy zamierza kiedykolwiek jeszcze występować.

"Zajęło mi prawie 15 lat, żeby zrozumieć, gdzie tak naprawdę jest moje miejsce" - powiedział jesienią 2003 roku, ogłaszając swój powrót na estradę.

Reklama

"Słyszałem, że poszły zakłady, że już nie wrócę. A ja na to, że jak będę miał pomysły, to wrócę" - wyznał w rozmowie z Wyborczą.pl.

Dziś Zenon Laskowik szczerze mówi, że musiał zrobić sobie przerwę, bo popularność uderzyła mu do głowy jak sodówka i w pewnym momencie stała się dla niego... zabójcza. 

Nie kryje, że nadużywał alkoholu, miał problemy rodzinne, był wręcz o krok od rozstania z żoną, córka niemal się go wyrzekła.

"Musiałem znaleźć swoje ja... Musiałem jeszcze raz odszukać siebie. Dlatego wziąłem pracę listonosza. A ludzie mówili, że mi zupełnie odbiło" - zwierzył się w jednym z wywiadów.

Ostatnie 10 lat Zenon Laskowik nazywa najintensywniejszymi w swoim życiu. 

W tym czasie w każdy weekend występował przed swą wierną publicznością - na scenie poznańskiego kino-teatru Apollo, na koncertach z cyklu "Filharmonia Dowcipu", w spektaklach kabaretowych w Teatrze Polskim i Teatrze Muzycznym w Poznaniu.

"Dobrze zrobiłem, że wycofałem się, a potem zdecydowałem wystartować jeszcze raz" - mówi.

Rok temu Zenon Laskowik postanowił reaktywować kabaret "Tey". Pierwszy po latach przerwy program zatytułowany "Tey, a było to w roku 1971" zaprezentował w poznańskim teatrze Scena na Piętrze. 

Zanim wybuchła pandemia, miał zakontraktowanych kilkadziesiąt koncertów w całej Polsce... Dziś czeka na moment, kiedy będzie mógł znów pojechać w trasę.

"Mam swoją grupę artystyczną. Nazywa się Teyart... Mamy swój program. Ostatni spektakl zagraliśmy 9 marca, a dwa dni później zamknęli teatry. Ale wrócimy!" - stwierdził niedawno.

Zenon Laskowik być może w najbliższym czasie ruszy też na podbój... internetu.

"Są propozycje, żeby wejść do internetu, żeby można nas było oglądać na youtubie. Ale mi to pachnie... sitcomem. Bo jak reakcja publiczności jest spreparowana, to jest sitcom. To już jest takie oszukańcze. Będą jednak dyskusje na ten temat" - powiedział "Dziennikowi Bałtyckiemu".


***

***

Trwa wielka loteria na 20-lecie Interii!

Weź udział i wygraj! Każdego dnia czeka ponad 20 000 złotych - kliknij i sprawdź!

W tym roku świętujemy swoje 20-lecie i mamy dla Ciebie niespodziankę. Masz szansę wygrać wielką gotówkę już dziś!  Zapraszamy do udziału w Multiloterii. Każdego dnia do wygrania minimum 20 000 złotych, a w wybrane dni grudnia nawet 40 000 złotych! Dołącz do tysięcy Internautów biorących udział w grze! Kliknij link GRAM o duże pieniądze już teraz!

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Zenon Laskowik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »