Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zenek Martyniuk wspomina Annę Przybylską: Pudrowała mi twarz, nie zadzierała nosa

Pozornie nic ich nie łączyło. Zenon Martyniuk (48 l.) i Anna Przybylska (+35 l.) pochodzili z dwóch różnych światów. Król disco polo tak wspomina zmarłą aktorkę.

Spotkali się przypadkowo, gdy Ania była już gwiazdą serialu "Złotopolscy". Operator teledysku kręconego dla Zenona Martyniuka zaprosił ją na plan. Tam się poznali.

Reklama

- Pamiętam to jak dziś, był 1999 rok. Ania była już wtedy popularna, ale nikomu nie dawała tego odczuć. Fajna kumpela, nie zadzierała nosa, skromna i pełna energii, która wszystkim się udzielała. Wszędzie jej było pełno, przyciągała jak magnes - opowiada Zenek tygodnikowi "Świat&Ludzie".

Aktorka nie zagrała w teledysku zespołu Akcent, nie miała też wielkich ambicji wokalnych. Mimo to Zenek do dziś pamięta ich spotkanie. Dlatego postanowił, że podzieli się wspomnieniem o Annie w swojej biograficznej książce "Życie to są chwile".

- Żałuję, że nie zagrała w moim teledysku, a jedynie czesała modelki i pudrowała mi twarz - wspomina w książce. Żałuje także, że nie wykorzystał talentu i charyzmy aktorki. - Bardzo, bardzo żałuję, że tak wyszło - ubolewa.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Radosław Piwowarski nakręci film o życiu Anny Przybylskiej. Może znalazłaby się w nim rola dla króla disco polo? - Chętnie, tylko kogo mógłbym tam zagrać? Przecież ja nie znam się na aktorstwie. Mógłbym zagrać najwyżej siebie, a przecież byłem w jej życiu tylko epizodem, więc nie wiem, czy miałoby to sens - kończy Martyniuk.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje