Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Zbliża się proces Travolty w sprawie śmierci syna

Wybrano już ławę przysięgłych w procesie wytoczonym przez aktora Johna Travoltę dwóm mężczyznom, których aktor oskarża o próbę wymuszenia 25 milionów dolarów po śmierci jego syna podczas wakacji na wyspach Bahama.

Travolta jest jednym z 14 świadków oskarżenia w procesie przeciwko byłemu senatorowi wysp Bahama oraz kierowcy karetki, którzy rzekomo grozili aktorowi ujawnieniem dokumentacji szpitalnej jego przewlekle chorego syna Jetta.

Reklama

Zeznania gwiazdora złamią dotychczasową ciszę, jaką Travolta i jego żona Kelly Preston utrzymywali od momentu śmierci ich 16-letniego syna, który zmarł w wyniku ataku 2 stycznia tego roku podczas pobytu w ich letnim domu na wyspie Wielka Bahama.

55-letni Travolta w związku z rodzinną tragedią nie uczestniczył w kampanii promującej jego film "Metro strachu", by móc w otoczeniu bliskich opłakiwać śmierć syna.

Ława przysięgłych, wybrana w poniedziałek, złożona z dziewięciu osób ma wysłuchać pierwszych zeznań w tej sprawie w czwartek. Prokuratorzy w sprawie odmówili udzielenia informacji na temat tego, kiedy na świadka zostanie wezwany Travolta oraz czy przebywa on obecnie na Bahamach.

Były senator Pleasant Bridgewater oraz sanitariusz Tarino Lightbourne, członek ekipy reanimującej Jetta Travoltę po ataku, nie przyznają się do oskarżeń o współpracę, mającą na celu wymuszenie pieniędzy od aktora.

Mężczyźni mieli zastraszać Travoltę, grożąc mu ujawnieniem dokumentu, który zwalniał z odpowiedzialności pracowników pogotowia w wypadku, gdy rodzina zrezygnowałaby z wzywania karetki. To jednak nie miało miejsca w przypadku zmarłego chłopca. Jak dotąd nie wiadomo, dlaczego Bridgewater i Lightbourne sądzili, że Travolcie zależy na nieujawnianiu tego dokumentu.

Obaj oskarżeni przebywają obecnie na wolności po wyjściu z aresztu za kaucją. Jett Travolta cierpiał od dziecka na chorobę Kawasaki, czyli zapalenie naczyń krwionośnych, w związku z czym miewał ataki drgawek. 2 stycznia znaleziono go nieprzytomnego w łazience. Lekarze z wysp Bahama jako przyczynę zgonu chłopca wskazali atak związany z chorobą.

PAP/pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Travolta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »