Michał Wiśniewski i Mandaryna znowu razem
Michał Wiśniewski i Mandaryna na początku lat dwutysięcznych byli jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Lider Ich Troje oraz jego druga żona budzili tak duże zainteresowanie mediów, że zostali bohaterami reality-show, gdzie niczym w Big Brotherze pokazywali swoją codzienność przed kamerami.
Program "Jestem jaki jestem" stał się ogromnym przebojem, niestety relacja celebrytów nie przetrwała próby czasu i zakończyła się rozwodem.
Nic więc dziwnego, że wiadomość o tym, że Wiśniewscy po dwóch dekadach od rozstania dali sobie drugą szansę, wywołała duże poruszenie, a artyści cieszą się sławą jak za dawnych lat.
W kolejnych wywiadach podkreślają, że tym razem chcą zbudować trwały związek i mają nadzieję na to, że uda im się uniknąć błędów przeszłości.
Michał Wiśniewski i Mandaryna nagrali wspólną piosenkę
Michał Wiśniewski i Mandaryna chętnie opowiadają o charakterze obecnej relacji, czego wyrazem było nagranie wspólnego singla zatytułowanego "Będzie było".
Nagranie okazało się dużym sukcesem, za co wokalista podziękował słuchaczom.
"Dziękuję Wam za każde odtworzenie, każdy komentarz, każde udostępnienie i przede wszystkim za to, że wciąż jesteście ze mną. To dzięki Wam ta historia żyje dalej" - pisał w mediach społecznościowych.
Czy to sprawi, że para ponownie wejdzie do studia? Na to pytanie Wiśniewski odpowiedział w rozmowie z Pomponikiem.
"Nie wiem, bo tak naprawdę 'Będzie było' to jest nasz komentarz. Człowiek posiadający dwie szare komórki oprócz zwykłego numeru zauważy, że on jest bardzo osobisty. To jest okienko, to czy my je wykorzystamy, to zależy tylko i wyłącznie od nas" - zdradził za kulisami programu "Kabaret K2. Jedziemy po bandzie".
Michał Wiśniewski studzi emocje. Nie będzie współpracy z Mandaryną?
Chociaż wokalista Ich Troje cieszy się z tego, jak piosenka została przyjęta przez fanów, nie chce niczego obiecywać i podkreśla, że kompozycja powstała z wewnętrznej potrzeby, a nie po to, by kogoś do siebie przekonać.
"Dlatego, (...) Marta może nie, ale ja trochę studzę ten klimat, bo to nie ma nic wspólnego z zapeszaniem sytuacji. Bardzo się cieszymy i dziękujemy za każde słowa wsparcia (...), ale my to robimy dla siebie" - podsumował w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:








