Andrzej Wajda na dobre zapisał się w historii kina
Andrzej Wajda do dziś jest jednym z najbardziej cenionych artystów filmowych swojego pokolenia i bez wątpienia jednym z najznakomitszych polskich reżyserów w historii rodzimej kinematografii.
Twórca takich niezapomnianych produkcji jak "Człowiek z marmuru", "Wesele" czy "Popiół i diament" ma na swoim koncie imponującą filmografię, która do dziś inspiruje kolejnym młodych filmowców.
Jednym z tych, którzy znajdowali się pod dużym wpływem mistrza, był zawsze Krzysztof Zanussi.
"U Wajdy i jego rówieśników - ale to on był bezsprzecznym przywódcą tamtego pokolenia - widoczna była silna potrzeba dociekania genezy: pytania o źródła, o korzenie, o to, skąd wziął się świat, w którym przyszło im żyć, i skąd oni sami się w nim znaleźli. My takich pytań już sobie nie stawialiśmy" - tłumaczył w rozmowie z Plejadą.
Krzysztof Zanussi o twórczości Andrzeja Wajdy. Z tym nie mógł się z nim zgodzić
Filmografia Andrzeja Wajdy jest wyjątkowa także pod wieloma innymi względami. Ciekawym zjawiskiem jest to, że pomimo wysokiej wartości artystycznej jego kolejne filmy przyciągały bardzo szerokie grono widzów.
" [...] był filarem [...] kinematografii, która aspirowała do miana sztuki wysokiej - kina z wyższej półki, traktowanego na równi z literaturą i innymi dziedzinami kultury [...]. Był wyrazistym, mocnym głosem domagającym się, aby kino stało się pełnoprawnym językiem kultury, a nie jedynie formą rozrywki. Choć bardzo dbał o artystyczny wymiar kina, jego filmy pozostawały jednocześnie popularne i przyciągały szeroką publiczność" - dodał rozmówca serwisu.
Przy okazji reżyser zdradził, że chociaż obaj twórcy napędzali nawzajem swoją twórczość, nie było pomiędzy nimi niezdrowych emocji i napięć.
"To nie była jakaś rywalizacja, ale raczej nie na darmo w 'Barwach ochronnych' pojawia się w pewnym momencie rzeźba Birkuta (główny bohater 'Człowieka z marmuru' - przyp. red.). To był sygnał [...] wspólnoty doświadczeń. Bardzo się z niego cieszę. Nasze filmy miały też podobne losy" - wyjaśniał.
Krzysztof Zanussi utrzymywał dobre relacje z Andrzejem Wajdą
Okazuje się jednak, że artyści w pewnym kwestiach nie potrafili dojść do porozumienia. Zwłaszcza w dyskusji o... najlepszych dzieł Andrzeja Wajdy.
"Nie chcę wskazywać konkretnych filmów Andrzeja, bo tu zawsze byliśmy w konflikcie. Śmiał się, że złośliwie chwalę te filmy, które on sam najmniej cenił. (śmiech) [...]. To były filmy, których Andrzej nie doceniał, a ja uważałem, że dla mnie były one niezwykle ciekawe" - wspomina 86-latek.
Pomimo pewnych różnic filmowcy w najważniejszych sprawach pozostawali zgodni, dzięki czemu udało im się utrzymać tę wartościową znajomość.
"To, że czasem się różniliśmy, to nic złego. [...] Każdy z nas szukał swojej drogi i w jakiś sposób mieliśmy sporo wzajemnego szacunku i uznania, co jest dobrym znakiem [...]. U nas było spokojniej i chyba nam na dobre wyszło" - podsumował Krzysztof Zanussi w rozmowie z Plejadą.
Zobacz też:
Iwona Pavlović wiedziała wcześniej ws. Beaty Tyszkiewicz. Mówi wprost [POMPONIK EXCLUSIVE]
Beata Tyszkiewicz zabrała głos ws. nowej edycji "TzG". Postawiła sprawę jasno
Krakowska zakochana. Jej poprzednie związki kończyły się z jednego powodu








