Magdalena Różczka miała na siebie nietypowy plan. Zależało jej na stabilnym zawodzie
O Magdalenie Różczce, otwiera się w nowym oknie w ostatnich dniach zrobiło się głośno za sprawą premiery drugiego sezonu serialu "Matki Pingwinów", w którym wciela się w jedną z głównych bohaterek.
Choć dziś Magda jest cenioną aktorką i absolwentką szkoły teatralnej, zanim rozpoczęła karierę przed kamerą, rozważała zupełnie inną drogę zawodową.
Różczka ukończyła Liceum Ekonomiczne. Jak przyznaje, zdecydowała się na taki wybór, ponieważ zależało jej na zdobyciu konkretnego zawodu, który dawałby poczucie bezpieczeństwa.
"Miałam nieduży wybór w Nowej Soli szkół. Rozważałam pomiędzy ogólniakiem i liceum ekonomicznym. Byłam bardzo dojrzałą osobą i myślałam, że co by się nie wydarzyło, po tej szkole będę miała zawód" - przyznała w rozmowie z Polskim Radiem RDC.
Magdalena Różczka szybko znalazła pracę. Zależało jej na pieniądzach
Aktorka przyznała, że od zawsze zależało jej na zarabianiu własnych pieniędzy i samodzielności.
"Bardzo chciałam szybko iść do pracy i poszłam" - powiedziała.
Jeszcze przed ukończeniem szkoły postanowiła znaleźć zajęcie na wakacje. Sama chodziła po targowisku w Nowej Soli i pytała sprzedawców, czy nie potrzebują dodatkowej pomocy.
"Jeszcze nie byłam pełnoletnia, a już poszłam na targ w Nowej Soli popytać, czy ktoś by mnie nie przyjął do pracy, bo zbliżały się wakacje i myślałam o tym, co będę robiła dwa miesiące. Pukałam od budki do budki i pytałam" - wspominała.
Przez całe lato Magda sprzedawała ubrania na targu. Jak podkreśla, nigdy nie miała problemu z nawiązywaniem kontaktu z ludźmi, co bardzo pomogło jej w tej pracy.
Magdalena Różczka z sentymentem wspomina pracę w sądzie. Dostała najlepsze stanowisko
Po epizodzie na targowisku Różczka przez kilka miesięcy pracowała w drogerii. Następnie dostała posadę w sądzie rejonowym, która do dziś zajmuje szczególne miejsce w jej wspomnieniach.
"Po kilku miesiącach dostałam pracę w sądzie rejonowym w Zielonej Górze jako protokolantka. To była wielka rzecz. To już byłam panią Magdą" - przyznała.
Aktorka bardzo dobrze wspomina ten okres. Podkreśla, że miała szczęście trafić do ludzi, którzy okazali jej wsparcie i życzliwość.
"Byłam w wydziale gospodarczym. Było chyba najspokojniej ze wszystkich wydziałów, więc dobrze trafiłam. Miałam wspaniałą kierowniczkę, fajne koleżanki" - przyznała.

Zobacz też:








