Krzysztof Zalewski wychowywał się z matką, po której dziedziczył talent muzyczny i zamiłowanie do występowania na scenie. Kiedy kobieta zachorowała bliscy zaczęli szukać ojca chłopaka. W ten sposób Zalewski dopiero mając kilkanaście lat dowiedział się, że jego ojcem jest znany aktor Stanisław Brejdygant.
Krzysztof Zalewski późno poznał ojca
Wówczas wyszło na jaw, że gwiazdor polskiego kina, który stawał na ślubnym kobiercu cztery razy, w przeszłości miał także romans z matką Zalewskiego. Brejdygant nie miał pojęcia o istnieniu syna. Kiedy tylko się o tym dowiedział, starał się nawiązać z nim relację. Nie było to łatwe, bo Krzysztof miał żal do ojca.
Krzysztof Zalewski o swoich doświadczeniach opowiedział w podcaście "Bliski kadr" Beaty Biały
"Ja miałem duży żal do ojca o to, że go nie było" - przyznaje we wspomnianej rozmowie.
Relacja Krzysztofa Zalewskiego i Stanisława Brejdyganta była trudna
Muzyk wspomniał, że trudno mu było kontaktować się z ojcem, który był dla niego kimś obcym.
"Przyjeżdżał raz na miesiąc, chodziliśmy na spacery, rozmawialiśmy, on pukał się w czoło: 'Jak to, nie czytałeś Dostojewskiego, to czego oni ciebie w tej szkole uczą?'. I też wydawało mi się, że to bohater i wielki erudyta. Później jednak im dalej w las, nasza relacja zaczęła być prawdziwsza" - wspominał Zalewski pierwsze lata z ojcem dla "Twojego Stylu".
Krzysztof Zalewski, dopiero gdy sam został ojcem zrozumiał, że Brejdygantowi też musiało być wówczas trudno.
"Musiało minąć wiele lat, żebym zrozumiał, że on sam też był pogubiony" - wyznaje artysta.
Zobacz też:
Pięć lat od pocałunku Kamińskiego i Zalewskiego na Fryderykach. Ralph teraz odsłonił kulisy
Zapendowska ledwo co skrytykowała Sanah, a tu takie słowa o Zalewskim. Przyznała to wprost








