Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Za rozmowę z Joanną Horodyńską trzeba słono zapłacić!

Głównym źródłem utrzymania Joanny Horodyńskiej (37 l.) jest tzw. private shopping, czyli spotkania z indywidualnymi klientami. Celebrytka sporo sobie liczy za swoje doradztwo.

37-latka spotyka się z majętnymi paniami, rozmawia z nimi o modzie i pomaga się ubrać. Za taką "przyjemność" trzeba sporo zapłacić.

Reklama

Jak zdradza na łamach "Party" sama zainteresowana, godzina rozmowy z nią o modzie kosztuje 500 zł, zakupy 2 tys. za dzień (w tym oglądanie szafy i ocena, co można nosić, co dokupić i jak zestawić).

"Bardzo cenię tę pracę i czerpię z niej ogromną satysfakcję" - podkreśla Horodyńska. "Na kolekcję przyjdzie pora. Mam gotowy plan na własną markę, ale chcę jeszcze chwilę poczekać, aż wszyscy się 'wyprojektują'" - tłumaczy.

Celebrytka zdradza również, że chciałaby tworzyć opiniotwórcze listy najlepiej i najgorzej ubranych Polaków, które "trzęsły" by rynkiem i show-biznesem.

Najgorzej ubranymi Polkami na chwilę obecną są jej zdaniem Julia Kamińska, Natasza UrbańskaEdyta Herbuś. Najlepiej - Dominika Kulczyk-Lubomirska, Agnieszka Cegielska i Maja Ostaszewska.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje