Reklama

Reklama

Reklama

Z Katy Perry dzieje się coś dziwnego. Jej mimika zaniepokoiła fanów: "To robot"

Katy Perry (38 l.) po urodzeniu córki powróciła do koncertowania, a jej fani jakiś czas temu mieli okazję podziwiać ją na żywo w Las Vegas. Duża część osób zgromadzonych pod sceną zauważyła, że z artystką działo się coś niepokojącego. Wokalistka wyglądała na nieobecną, a jej mimika wprowadziła słuchaczy w zakłopotanie!

Katy Perry (posłuchaj) na rynku muzycznym obecna jest od ponad 20 lat, ale to dopiera płyta "One of the Boys" wydana w 2008 roku przyniosła jej międzynarodową sławę i rozpoznawalność. Artystka znana jest ze swoich odważnych tekstów piosenek, szalonego i kolorowego wizerunku, a także z tego, że lubi zaskakiwać publikę. Również koncerty piosenkarki są istnym widowiskiem, a ta dba o to, aby emocje publiki sięgały zenitu.

Reklama

38-latka po krótkiej przerwie związanej z urlopem macierzyńskim wróciła do pracy i dała show w Las Vegas. Podczas występu sensację wzbudził nie tylko jej strój, ale również wygląd i dziwne zachowanie.

 Publika mocno zaniepokoiła się o swoją idolkę!

Z Katy Perry dzieje się coś dziwnego. Jej mimika zaniepokoiła fanów: "To robot"

38-latka niedawno na scenie pojawiła się w osobliwej kreacji zrobionej ze zgniecionych puszek i zawleczek. Uwagę skupiał jej "stanik" stworzony z dwóch ogromnych puszek po napoju. W przerwie pomiędzy piosenkami doszło też do dziwnego incydentu z Perry. W pewnym momencie kobieta zaczęła mieć problemy z mimiką twarzy i nie mogła otworzyć jednego oka.

Publika nagrała moment, gdy powieka wokalistki bezwładnie opadała, a ta zachowywała się, jakby była nieobecna. W pewnej chwili Katy palcem próbowała otworzyć oko, ale to i tak na nic się nie zdało.

Po chwili gwiazda zachowywała się, jakby nic się nie stało i poprosiła o aplauz dla zespołu.

Fani w mig zaczęli komentować zajście, a duża część internautów w zachowaniu piosenkarki doszukuje się teorii spiskowych. W sieci pojawiły się głosy, że na scenie zamiast ukochanej Orlanda Blooma stał... robot! Na dodatek doszło w nim do zwarcia, czego dowodem ma być opadające oko. Inni sądzą, że swoim zachowaniem autorka hitu "I kissed a Girl" oddała hołd skierowany w stronę iluminatów.

"Błąd w Matrixie", "To symbol, wszyscy wiedzą, o co chodzi z jednym okiem...", "Nieludzkie istoty żyją wśród nas, a jak wiadomo, kamuflaż ma swoje wady i szwankuje" - czytamy komentarze pod filmikiem.

W sieci padło też kilka nieco bardziej rozsądnych komentarzy. Fani uznali, że opadająca powieka to wina kleju do sztucznych rzęs. Odnieśli się również do poprzednich występów, podczas których Perry również stroiła takie miny.

Zobaczcie, jak artystka prezentowała się na scenie. Jest się czego obawiać?

Zobaczcie również:

Orlando Bloom ma romans z Kim Kardashian? Aktor zostawił Katy Perry dla skandalistki?

Selena Gomez, Katy Perry, Sandra Kubicka i Kendal Jenner. Wszystkie miały ten sam wstydliwy problem

Tymi piosenkami chcą pomóc chorym. "Musisz żyć, właśnie teraz"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katy Perry

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy