Po śmierci producenta głos w mediach zaczęły zabierać osoby, które miały okazję spotkać Piotra na swojej drodze. Wszyscy przedstawiają syna miliarderów jako osobę niezwykle dobrą i pomocną. Anna Kalczyńska wpsominała, że Starak chciał nawet użyczyć swojego helikoptera, by ratować zdrowie jej synka, który uległ wypadkowi w górach. Takich historii jest o wiele więcej. W rozmowie z "Faktem" męża Agnieszki wspomina Xawery Żuławski, który wprost przyznał, że w pewnym momencie dopadł go poważny kryzys i był bliski porzucenia pracy reżysera. Wtedy na jego drodze stanął Piotr.

"Miałem ogromną wyrwę w psychice, duszy i sercu po filmie, którego nie zrobiłem, a któremu podarowałem kilka lat życia. W tym trudnym czasie poznałem dobrze Piotra, który dał mi poczucie, że mogę dalej marzyć i robić filmy. Może gdyby nie on, to bym to rzucił, był gdzieś indziej" – opowiada "Faktowi" Xawery Żuławski.Następnie wyjawił, że z Piotrem spotykali się wiele razy i spędzali czas na długich rozmowach. O tym prawdopodobnie nikt nie wiedział...
"Piotr był bardzo dobrym człowiekiem. Miał duszę artysty. Był mężczyzną bardzo wrażliwym i empatycznym. Bardzo przejmował się światem filmowym i losem innych. Znalazłem w nim osobę, z którą mogłem prowadzić rozmowy o filmie na wysokim poziomie. Te rozmowy wyciągnęły mnie z kryzysu. Nauczyłem się, że nie można się poddawać, choćby nie wiem co" - wyznaje wyraźnie poruszony reżyser.
Zobacz również:



***








