Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wzruszające pożegnanie Amy Winehouse

W północnym Londynie, na żydowskim cmentarzu Edgwarebury Cemetery, odbył się pogrzeb Amy Winehouse. Piosenkarkę oprócz najbliższych żegnały m.in. Kelly Osbourne. Na pogrzebie nie było natomiast byłego męża artystki, który odbywa karę więzienia za włamania.

Ojciec zmarłej piosenkarki, Mitch Winehouse, powiedział podczas ceremonii: "Dobranoc, mój aniołku...Śpij dobrze. Mamusia i tatuś bardzo cię kochają".

Reklama

Na koniec nabożeństwa zabrzmiał ulubiony utwór Winehouse "So Far Away" Carole King. Rzecznik rodziny Chris Goodman powiedział, że ojciec Amy podczas ceremonii opowiedział kilka historii z jej dzieciństwa o tym, jak była silna. "Wiele razy podkreślał, że Amy jest teraz szczęśliwsza niż kiedykolwiek, mówił o jej chłopaku. Oddał hołd wielu osobom obecnym w jej życiu" - dodał.

Ceremonia trwała 45 minut. Poprowadził ją rabin, a później ciało piosenkarki zostało skremowane. Podczas żydowskiego nabożeństwa modlono się po angielsku i hebrajsku. Po uroczystości rodzina Amy Winehouse przeszła do synagogi w Golders Green.

Tymczasem cały czas nie wiadomo, co było przyczyną śmierci artystki. Sekcja zwłok Winehouse nie przyniosła odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną śmierci 27-letniej artystki. Niezbędne są dalsze badania toksykologiczne. Wyniki tych testów będą znane za dwa do czterech tygodni.

Amy Winehouse, która zmagała się z uzależnieniem od narkotyków i od alkoholu, znaleziono martwą w jej mieszkaniu w Londynie w sobotę, 23 lipca, po południu.

Dowiedz się więcej na temat: Amy Winehouse | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje