Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Wygląda jak stara les..."

Internauci ją krytykują, bo... odważyła się pokazać na celebryckim balu, wyglądając jak kobieta w jej wieku. Ale ona zupełnie się tym nie przejmuje...

Stereotypowa lesbijka, siwa, wystrzyżona na łyso, gruba, zaniedbana. Takie komentarze w internecie pod swoim zdjęciem z balu fundacji TVN znalazła Dorota Zawadzka (48 l.), psycholożka dziecięca znana z programu "Superniania".

Reklama

Zamiast się zdenerwować, do krytyki podeszła z humorem. - Powinnam jeszcze nosić ortopedyczne obuwie i śmierdzieć ziółkami - spuentowała na Facebooku. Jest jedną z tych osób, które zrobiły karierę w telewizji, bazując na wiedzy, a nie wyglądzie. Wręcz kpiła sobie z terroru figur jak z szablonu. "Barbie chciałaby być mną" - w koszulce z takim napisem pozowała fotografom.

Występując w "TzG", krytykowała Edytę Górniak za to, że używa botoksu. Bo jej zdaniem piękna jest przede wszystkim naturalność. Choć oczywiście są pewne granice. Gdy przybrała na wadze, osiągając rozmiar 48, wzięła się za siebie i schudła 18 kg. Wkrótce wróciła do dawnej wagi, lecz nie przejmuje się tym.

- To jej mąż Robert sprawił, że Dorota polubiła siebie, nawet z dodatkowymi kilogramami i siwymi włosami - wyjaśnia osoba z jej otoczenia.

- Mąż daje mi poczucie bezpieczeństwa i mnie rozbawia. Czasem nie mogę uwierzyć w swoje szczęście - mówiła.

Po ślubie Dorota z dumą oznajmiła, że życiowy partner został jej osobistym stylistą. W mediach zawrzało, a dobór garderoby dokonany przez małżonka nieraz był krytykowany. Ona ufa mu całkowicie. Nieraz pokazuje się saute.

- Wychodzę w dresach, jakiś kapciach po warzywa i słyszę, jak ludzie szepcą: Ona? Niemożliwe! Taka nieumalowana, nieuczesana. Wtedy mówię: Ona, ona. Wracam do domu i zastanawiam się, że może powinnam jakoś podtrzymać wizerunek "Superniani"? Ale za chwilę myślę: Nie, mam to w nosie! - śmieje się. Chce być sobą. Zwłaszcza że jej mądry i kochający mąż nie powie jej nigdy: Ufarbuj sobie włosy...

M. G.

(39/2011)

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje