Dariusz Szpakowski stał się legendą polskiego dziennikarstwa sportowego
Dariusz Szpakowski jest prawdziwą ikoną dziennikarstwa sportowego. Swoją karierę zaczynał jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych. Debiutował na antenie w Polskiego Radia, ale przełom nadszedł dopiero po przejściu do Telewizji Polskiej, z którą związał się w 1983 roku.
Na przestrzeni lat Szpakowski miał okazję komentować niezliczoną ilość rozgrywek w ramach Ligi Mistrzów, Ligi Europy czy Mistrzostw Świata.
Nic więc dziwnego, że kolejne pokolenia kibiców nierozłącznie kojarzą głos Dariusza Szpakowskiego z zielenią piłkarskiej murawy.
Dariusz Szpakowski nie miał łatwo. Tak wyglądały początki jego kariery
Chociaż spiker jakiś czas temu przeszedł na emeryturę, wciąż udziela się w mediach. Ostatnio był gościem podcastu Grzegorza Krychowiaka. W rozmowie z byłym reprezentantem Polski dziennikarz wrócił pamięcią do swoich początków przygody z mediami.
Okazuje się, że pierwsze kroki w karierze wcale nie należały do najłatwiejszych.
"Dostanie się kiedyś do radia, które było jedno jedyne, graniczyło z cudem. Redakcja sportowa hermetyczna, mająca tam, nie wiem, sześciu, ośmiu ludzi" - tłumaczył dziennikarz.
Piłkarski ekspert pokusił się o porównanie pracy w redakcji do zarządzania drużyną.
"To jest trochę tak, jak masz zespół, który gra, nie masz rezerwowych, nie zmieniasz, gramy tym składem. W związku z tym dostanie się do redakcji radia, jednego radia, to w ogóle był wyróżnik. Dzisiaj jest troszkę inaczej, bo zobacz, ile jest stacji telewizyjnych" - dodał w rozmowie z piłkarzem.
Dariusz Szpakowski zaczynał od radia. Tak wyglądały jego początki
Dariusz Szpakowski wyznał, że przed rozpoczęciem pracy został dokładnie przepytany ze swojej wiedzy sportowej. Po zaliczeniu sprawdzianu początkujący spiker od razu został rzucony na głęboką wodę.
"No i usiadłem, on do mnie mówi tak: 'No proszę bardzo, niech pan komentuje'. Ja (...) interesowałem się, część zawodników znałem, ale nie wszystkich (...). A ja mówię: 'Ale panie redaktorze ja nie mam składów', 'Nieważne, że pan nie ma składów. Oni mają numery, wiesz?' Chodziło o to, czy mam jakiekolwiek predyspozycje głosowe, kojarzeniowe itp." - wspominał Dariusz Szpakowski w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem w podcaście "W stylu Krychowiaka".
Zobacz też:
Szpakowski jest mężem od 30 lat. Niewielu wie, czym zajmuje się jego żona
Te gwiazdy nie odebrały swoich Telekamer. Wśród nich Szpak i Kurzajewski
Dariusz Szpakowski ocenia talent Igi Światek. Mówi o oczekiwaniach na Euro








