Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojna o las im. Ireny Jarockiej. Syn Haliny Frąckowiak atakuje warszawską radną!

Trwa spór o nazwanie warszawskiego lasu imieniem Ireny Jarockiej. Głos w sprawie postanowił zabrać Filip, syn Haliny Frąckowiak.

Michał Sobolewski, mąż piosenkarki, i ich córka Monika wraz z mieszkańcami warszawskiej dzielnicy Białołęka chcieliby w szczególny sposób uczcić jej pamięć.

Reklama

W marcu 2014 roku złożyli wniosek, by nadać miejscowemu terenowi zielonemu imię artystki. Jednak ten pomysł niezbyt przypadł do gustu Annie Nehrebeckiej, radnej PO, która przewodniczy Komisji Nazewnictwa w Radzie Warszawy.

- Nie mamy nic przeciwko pani Jarockiej, ale nie można nazywać lasów - stwierdziła. Co ciekawe, dwa lata temu jej zespół ocenił pozytywnie wniosek. Wskazano tylko, że musi minąć pięć lat od śmierci. Ten warunek został już spełniony.

Pomysł Michała Sobolewskiego wspiera Halina Frąckowiak, przyjaciółka artystki, i jej syn Filip, który jest radnym PiS. - Anna Nehrebecka z powodu osobistej niechęci blokuje nazwanie obiektu imieniem Ireny Jarockiej. Mimo że wniosek przeszedł całą procedurę i uzyskał akceptację. Może to rodzaj jakiejś rywalizacji artystycznej? - zastanawia się Filip.

Wielką sympatią Irenę Jarockiej darzy Agata Duda. Pierwsza Dama już jako nastolatka lubiła jej piosenki. Niedawno objęła honorowym patronatem koncert charytatywny upamiętniający gwiazdę. Całym sercem popiera działania Fundacji Ireny Jarockiej, która pomaga uzdolnionej muzycznie młodzieży.

Mówi się, że to właśnie ona miałaby uroczyście nadać lasowi imię swojej ulubionej piosenkarki. Tymczasem Nehrebecka proponuje, by ku czci gwiazdy postawić tablicę pamiątkową. Rozczarowana rodzina napisała do prezydent Warszawy.

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje