Edyta Bartosiewicz odcięła się od zespołu. Kulisy decyzji zaskakują
Edyta Bartosiewicz już od jakiegoś czasu występuje na scenie w przejmującym entourage'u.
Gwiazda w ramach serii koncertów "solo act" zrezygnowała z dużego zespołu muzyków i występuje na scenie wyłącznie z gitarą akustyczną - dokładnie tak, jak robiła to na samym początku swojej kariery.
Bartosiewicz gościła niedawno w internetowym formacie Magdy Mołek, w którym opowiedziała o tych wyjątkowych koncertach. Przyznała, że wiele lat zajęło jej ponowne stanąć na scenie tylko z gitarą, bez towarzyszących muzyków.
"Wiesz co, ten solo act to jest w ogóle taki projekt bardzo niesamowity. De facto wróciłam do formuły, z którą przyszłam do branży. Ja byłam dziewczyną z gitarą. Ale zobacz, ile lat musiało minąć, żebym odkopała ten projekt, odważyła się znowu wyjść z gitarą. Tak się potoczyło w moim życiu, że dosyć szybko zbudowałam zespół. I jakby te moje piosenki na gitarze zyskały aranże rockowe. Ale to dzięki temu też wypłynęło na szerokie wody. Muzyka była tą platformą i trafiła do serc ludzi. A solo act to też był taki sprawdzian. Ja chciałam po prostu zobaczyć, ile ja jestem warta jako artysta, czy wciąż są ludzie, którzy chcieliby mnie posłuchać w takiej formule" - wyznała.
Edyta Bartosiewicz tak tłumaczy swoją decyzję
Decyzja o solowych koncertach miała jednak także bardzo praktyczny wymiar. Artystkę zaczęły coraz bardziej uwierać ograniczenia wynikające ze współpracy z zespołem - konieczność dopasowywania terminów, planów od kalendarzy innych muzyków.
"To mnie bardzo ograniczało, a ja lubię mieć wolność. Więc przyszło mi do głowy, co ja mogłabym zrobić, żeby się uwolnić. I to było najprostsze, co mi przyszło do głowy, żeby wziąć gitarę i spróbować zagrać te piosenki, które powstały przy gitarze de facto. Czyli rozerwać się z tych aranży rockowych i przywrócić jakąś prawdę o nich i zobaczyć, jak one się bronią po tylu latach w takiej odsłonie" - przyznała szczerze Edyta Bartosiewicz.
Zobacz także:
Edyta Bartosiewicz nadała pilny komunikat. A jednak to nie były plotki
Edyta Bartosiewicz wygłosiła mowę na pogrzebie Kołaczkowskiej. Mało kto wie, co je łączyło








