Kuba Wojewódzki w ostatnich miesiącach z pewnością nie narzekał na nudę. Niespodziewanie okazało się, że 63-latek postanowił się w końcu ustatkować i wziął ślub z pogodynką TVN, Żanetą Rosińska (36 l.).
Rok temu ogłosił tę radosną nowinę w swoim programie, chwaląc się złota obrączką na palcu. Ostatnio z kolei wyjawił, że... ma już wybrane imię dla swego pierwszego potomka.
Zobacz też: Kuba Wojewódzki wybrał już imię dla swego pierwszego dziecka. Jest wyjątkowe z jednego powodu, otwiera się w nowym oknież:
Na tym jednak nie koniec zaskakujących wyznań. Podczas wizyty w podkaście Filipa Chajzera Kuba uzewnętrznił się w jeszcze jednej sprawie. Jego słowa wywołały jednak spore wzburzenie.
Wojewódzki zaskoczył deklaracją. Rok temu ślub, a teraz to. "Tak, jestem..."
Wojewódzki w pewnym momencie wyjawił, że powoli szykuje się do rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu. Na wzór wielu innych celebrytów postanowił osiąść w słonecznej Hiszpanii.
"Ja cały czas mieszkam w Barcelonie, bo przyzwyczajam się do takiego momentu..." - wyznał Kuba.
Chajzer przyznał, że jemu też "marzy się Barcelona właśnie pod kątem mieszkania". Wtedy to "król TVN" oznajmił niespodziewanie:
"No jesteśmy Katalończykami, mamy Gaudiego, mamy fantastyczne pozostałości" - wypalił.

Chajzer jednak nieco się zdziwił tą deklaracją: "Czy ty powiedziałeś: 'mamy'?" - dopytywał Filip.
"Tak, jestem Katalończykiem. Mamy świetne jedzenie, mamy te grzanki z oliwą, z pomidorami. Mamy swoją dumę, mamy swój język, mamy FC Barcelonę. Mamy pozostałości Salvadora Dalí" - ekscytował się Kuba.
Następnie wyjaśnił, skąd ta jego miłość do Barcelony i poczucie przynależności do katalońskiego społeczeństwa:
"Kiedyś Lec chyba powiedział, że koła rodzinnego nie tworzy się cyrklem. Okazało się, że to jest nieprawda. Wbiłem cyrkiel, do Barcelony leci się niecałe trzy godziny, a już mam tak fajnie zaprzyjaźnione załogi, które mi na przykład przychodzą i mówią: "Panie Kubo, dzisiaj będzie 2:25'" - wyznał "Katalończyk" Kuba.
Wielkie oburzenie po wyznaniu Wojewódzkiego. "Dobrze, że jeszcze umie mówić po polsku"
Pod nagraniem z tym fragmentem rozmowy rozpętała się jednak niezła burza. Internauci nie dowierzali w to, co usłyszeli na nagraniu:
- "Nie wierzę... jesteśmy Katalończykami. Dobrze, że jeszcze mówić umie po polsku"
- "Bo padnę"
- "Co on robi w takim razie jeszcze w Polsce? Do widzenia, pa"
- "Barcelończyk z Koszalina"
- "Odpłynął już kompletnie"
- "Chce być kimś, kim nigdy nie będzie" - kpili ludzie.
Zobacz też:








