Wojciech Cugowski wyznał prawdę o relacjach z ojcem. Padły wymowne słowa
Wojciech Cugowski, podobnie jak jego brat Piotr, a niedawno także Chris, również postanowił pójść w ślady swojego ojca i połączyć życie zawodowe ze sceną. W jednym z najnowszych wywiadów wrócił pamięcią do początków swojego muzykowania i przyznał, jaką rolę w wyborze życiowej ścieżki miał Krzysztof Cugowski. Przy okazji wyznał prawdę o ich relacji. Czy dziś ocenia ją pozytywnie?
Jakiś czas temu w mediach zrobiło się wyjątkowo głośno na temat najmłodszego syna Krzysztofa Cugowskiego. Przez wiele lat wydawało się, że Chris Cugowski jako jedyna z pociech legendarnego wokalisty Budki Suflera nie zdecyduje się pójść w ślady słynnego taty.
Tym większe było zdziwienie, gdy okazało się, że w końcu odnalazł w sobie pasję do tworzenia muzyki i chce zrobić sceniczną karierę. Największe kontrowersje wzbudziło jednak to, że artysta zdecydował się odciąć od nazwiska ojca i braci.
Postanowił więc wydawać swoje piosenki pod pseudonimem. Phero - bo tak tytułuje się obecnie początkujący gwiazdor - nie chce, by fani widzieli w nim tylko syna Krzysztofa Cugowskiego.
Jakby tego było mało, z czasem pojawiły się plotki o tym, że Chris chce zrezygnować z rodowego nazwiska także w życiu prywatnym.
"Nazwiska nie zmieniam i nie zamierzam. Tutaj jestem pod pseudonimem i nazwiskiem, bo powiedzmy, że sam pseudonim jeszcze nie jest aż tak głośny... A wiadomo, że trzeba, by nazwisko było klikalne. Ale myślę i liczę na to, że kiedyś jeszcze będzie mi dane z samym pseudonimem wystąpić na takim koncercie" - zdementował pogłoski w rozmowie z "Super Expressem".
Gdy medialny szum wokół Chrisa Cugowskiego nieco opadł, emocje postanowił podsycić najstarszy syn byłego członka Budki Suflera. Wojciech Cugowski udzielił osobistego wywiadu, w którym w dość gorzkich słowach wypowiedział się na temat swojego sławnego ojca.
Wygląda na to, że relację ze swoim tatą 49-latek ocenia jako dobrą jedynie do pewnego momentu.
W podcaście Bogdana Rymanowskiego artysta został zapytany o to, czy legendarny wokalista był wobec niego surowy.
"Nie, nie mogę tego powiedzieć. Często go nie było, bo żeby utrzymać rodzinę, to będąc muzykiem w tamtych czasach, trzeba było być poza domem. Dzisiaj też się zarabia poza domem i też trzeba dużo jeździć, ale mam wrażenie, że na pewno nie tyle, ile wtedy" - zaczął rozmówca dziennikarza, po czym chłodno ocenił więź z rodzicem.
"Myślę, że do pewnego momentu mieliśmy dobre stosunki" - dodał zagadkowo, jednak nie chciał wgłębiać się w szczegóły.
Wojciech Cugowski na pytanie o wysokie wymagania swojego ojca, także odpowiedział wymijająco.
"Czy ja wiem? Myślę, że bardziej były to takie historie, że jak zacząłem się interesować muzyką, to kupił mi gitarę. Jak zacząłem się interesować muzyką z płyt, to mi ją puszczał albo podpowiadał takie płyty, więc niewątpliwie miał duży wpływ na to, kim się stałem" - podsumował wątek 49-letni artysta.
Zobacz też:
O co pokłócili się bracia Cugowscy? Wojciech Cugowski zabiera głos
Cugowski gorzko o zakończeniu współpracy swoich synów. Mówi wprost
Piotr Cugowski o konflikcie z bratem. "Pojawiły się pieniądze"