Siódmy odcinek 13. edycji "Rolnik szuka żony" fani z pewnością zapamiętają na długo. Chociaż wielu z nich narzekało, że w tym sezonie wieje nudą, to tym razem nastąpił przełom. Wszystko za sprawą ostatecznych decyzji uczestników, na gospodarstwach Justyny, Wiktora oraz Karola pozostały już tylko osoby najbliższe sercom rolników.
W trakcie pożegnań polały się wodospady łez.
Oburzające słowa kandydata Justyny. Rolniczka nie zwlekała z decyzją
O wielkich emocjach na gospodarstwie Justyny pisaliśmy już w osobnym artykule.
Justyna zaprosiła Dominika na randkę i wówczas widzowie dowiedzieli się co zaszło poza kamerami w "Rolnik szuka żony". Rolniczka przyznała, że na początku jej kandydat wydawał się energiczny, a podczas pobytu na gospodarstwie praktycznie się nie odzywa. To jednak nie był największy problem.
Dominik wreszcie sam zdradził przed kamerami, jakie słowa wyprowadziły Justynę z równowagi i przekreśliły jego szanse.
"Powiedziałem, że kobiety w tych czasach są bardzo łatwe i proste" - przyznał.
Dominik jednak nadal nie widzi problemu w tym, co powiedział. Uważa, że po prostu był szczery. Nie widział w tym niczego nietaktownego.
Po tych słowach podejście Justyny do Dominika zmieniło się diametralnie i ostatecznie na gospodarstwie został już tylko Szymon.
Trudne pożegnania u Wiktora. Wszyscy płakali
U Wiktora Zuzanna sama zauważyła, że rolnikowi zdecydowanie bliżej jest do Małgosi i to z nią rozmawia więcej. Kandydatka Wiktora w emocjach zdecydowała się na dużą szczerość przed kamerami. Nie była przekonana, czy jest w stanie w pełni zaufać Małgosi.
"Ja też jej do końca nie ufam. Nie wiem, czy jest szczerą osobą. Ja obawiam się, że ona może zmienić twarz po tym, jak Wiktor ją wybierze i nagle stanie się zupełnie inną osobą i coś mu tam nie będzie odpowiadać, że źle po prostu wybierze i będzie żałował. To jest jego wybór" - wyznała gorzko Zuzanna.
Ostatecznie jednak Wiktor posłuchał głosu serca i po randce zdecydował się pożegnać Zuzę, zresztą ona sama się już tego domyślała.
Pożegnanie było bardzo emocjonalne, niemal wszyscy płakali.
Karol w końcu zdecydował. Nie było łatwo
Wielkie poruszenie także na gospodarstwie Karola. Rolnik w tym odcinku odprawił do domu aż dwie kandydatki. Najpierw wziął na spacer Natalię. W trakcie rozmowy przyznał, że dobrze spędzało mu się z nią czas, jednak ich wspólna energia nie do końca mu odpowiadała.
Dziewczyna zrozumiała decyzję Karola, spakowała walizki i opuściła gospodarstwo. Sam rolnik był bardzo wzruszony, widać jak wiele emocji kosztowała go ta decyzja, a to jeszcze nie był koniec.

Potem przyszła pora na randkę z Julią. W jej trakcie para rozmawiała dużo o emocjach i uczuciach. Julia nie kryła, że zależy jej na stworzeniu poważnego związku i założeniu rodziny. Widzi w Karolu mężczyznę, z którym mogłaby zbudować wspólną przyszłość. To właśnie na tym spotkaniu rolnik przekazał jej, że to właśnie ją wybierze. Teraz nie pozostało mu nic innego, jak przekazać decyzję Zuzie.
"Bardzo się cieszę, może po mnie tak tego nie widać, bo ja jestem jeszcze w szoku, ale no bardzo się cieszę, bo no w życiu bym ja liczyła, że napisze list i dojdę do tego momentu i że Karol mnie wybierze" - mówiła zaskoczona Julia.
Na ten moment już tylko Mariusz i Łukasz zwlekają jeszcze ze swoimi decyzjami. Ten moment jednak nadchodzi nieuchronnie.
Zobacz też:
Wiktoria z "Rolnik szuka żony" milczała o partnerze, a tu nagle takie zdjęcie. I to z kim
Gosia z "Rolnik szuka żony" ukrywa prawdziwą twarz? "Nie wiem, czy jest szczera"








